Koszmar Skórasia. Lens przegrywa 1:9 z Como!
Dziewięć goli w jednym meczu, hat-trick Douvikasa i polski kadrowicz zdjęty z boiska po fatalnej pierwszej połowie. Spotkanie RC Lens z Como przeszło do historii, choć gospodarze woleliby o nim szybko zapomnieć.
RC Lens przegrało u siebie z Como 1:9. Nie, to nie pomyłka. Podopieczni Cesca Fabregasa urządzili gospodarzom pogrom, który na długo pozostanie w pamięci kibiców.
Włosi od pierwszych minut przejęli inicjatywę. Już w 7. minucie Douvikas otworzył wynik po tym, jak Perrone przedłużył piłkę głową. Kwadrans później Grek trafił ponownie, a przy tej bramce fatalnie wypadł Przemysław Skóraś, który nie upilnował Vallego. Jeszcze przed przerwą na listę strzelców wpisał się Paz i do szatni schodzono przy wyniku 3:0.
Dla polskiego kadrowicza mecz skończył się właśnie w przerwie. Skóraś ustąpił miejsca Abdulhamidowi, ale zmiana niewiele zmieniła w obrazie gry. Como nie zamierzało odpuszczać. W 47. minucie bramkę dołożył Da Cunha, po nim Kempf, a dziesięć minut później Douvikas skompletował hat-tricka. Było 6:0 i mecz dawno stracił rywalizacyjny charakter.
W 62. minucie na boisku pojawił się Liberali i niemal natychmiast strzelił gola. Trzy minuty później Aguilar zdołał zdobyć honorową bramkę dla Lens kapitalnym strzałem z dystansu. To był jednak jedyny moment, w którym francuska drużyna mogła się z czegoś cieszyć. W 69. minucie trafił jeszcze Baturina, a w doliczonym czasie gry wynik ustalił Papaccioli.
9:1. Como po czterech rozegranych spotkaniach w Lidze Mistrzów ma na koncie dziewięć punktów i osiemnaście strzelonych goli. Ekipa Fabregasa gra w tej chwili na zupełnie innym poziomie niż rywale, których spotyka na swojej drodze.