Araujo błyszczy w Lidze Mistrzów. Iraola: „Ta zmiana bardzo mu pomogła”
Wypożyczony z Barcelony obrońca zaliczył kluczową asystę przy golu wyrównującym w meczu z Atletico Madryt, a trener Liverpoolu nie szczędzi mu pochwał za błyskawiczną adaptację na Anfield.
Ronald Araujo zaczyna zbierać pochwały na Anfield. W wygranym 2:1 spotkaniu Ligi Mistrzów z Atletico Madryt wypożyczony z Barcelony obrońca popisał się sprytną asystą piętą, po której do siatki trafił Dominik Szoboszlai, wyrównując stan meczu. Liverpool ostatecznie odwrócił losy rywalizacji, a Urugwajczyk po raz kolejny udowodnił, że świetnie odnajduje się w nowym otoczeniu.
Andoni Iraola, menedżer Liverpoolu, wystawił Araujo w obu jego dotychczasowych pierwszych składach na pozycji prawego obrońcy. Jak przyznał szkoleniowiec w rozmowie cytowanej przez Mundo Deportivo: „Ronald jest przyzwyczajony do wielkich meczów. Jest przyzwyczajony do gry w Lidze Mistrzów, rywalizacji o tytuły i do gry w wielkim klubie”. Iraola podkreślił też, że wyniki na boisku mówią same za siebie: „Pod względem gry uważam, że spisuje się bardzo dobrze”.
Zanim Araujo wywalczył miejsce w wyjściowej jedenastce, wszedł z ławki jako środkowy obrońca w meczach z Nottingham Forest i Newcastle United. To wcale nie takie proste zadanie, jak zauważył jego trener: „Trudno jest wejść z ławki na środek obrony, ale on wszedł, spisał się dobrze, a my strzelaliśmy gole, gdy był na boisku. To prawdopodobnie dodało mu pewności siebie”.
Versatylność Urugwajczyka może okazać się szczególnie cenna w dalszej części sezonu. Araujo jest w stanie grać zarówno na prawej stronie defensywy, jak i w środku obrony, co daje Iraoli elastyczność w doborze ustawienia.
Sam transfer do Anglii wydaje się mieć dla 26-latka znaczenie wykraczające daleko poza kwestie czysto sportowe. W Barcelonie Araujo przeżywał trudny okres i zmagał się z problemami dotyczącymi zdrowia psychicznego. Zmiana klubu pozwoliła mu złapać oddech. „Największym wyzwaniem był dla niego pewnie język, bo nie mówi po angielsku, więc aklimatyzacja w nowym kraju bywa trudna. Ale myślę, że ma dobre wsparcie w szatni” — mówił Iraola, dodając: „Uważam, że ta zmiana, choćby tylko na poziomie mentalnym, bardzo mu pomogła. Grał w Barcelonie przez wiele lat i potrzebował czegoś takiego”.
Araujo na Anfield dostał szansę na nowy początek. Jak na razie z tej szansy korzysta.