Sesko błyszczy w Lidze Mistrzów. Carrick zachwycony po rozgromieniu Sabah 4:0
Benjamin Sesko wrócił do gry na najwyższym poziomie i od razu przypomniał, dlaczego Manchester United wydał na niego fortunę. Michael Carrick nie krył zadowolenia z tego, co Słoweniec wnosi do drużyny — a przed zespołem derby z City.
Manchester United nie pozostawił złudzeń Sabah i wygrał 4:0 w meczu Ligi Mistrzów rozegranym w czwartkowy wieczór. Bohaterem spotkania był Benjamin Sesko, który po powrocie do pełnej sprawności fizycznej potwierdził swoją wartość dla zespołu.
Bramki padały regularnie. Na listę strzelców wpisali się kolejno Matheus Cunha w 27. minucie, Bruno Fernandes tuż przed przerwą, Sesko w doliczonym czasie pierwszej połowy oraz Lisandro Martinez w 68. minucie. Czysty wynik, czyste konto z tyłu.
Michael Carrick po meczu nie ukrywał zachwytu nad tym, co Sesko wnosi do gry Czerwonych Diabłów. „Zdecydowanie oferuje inny rodzaj zagrożenia” — powiedział trener. „Niewielu jest takich zawodników, którzy dają to, co Ben daje pod względem fizyczności, gry na ostatniej linii i szybkości w bieganiu za plecy obrońców. Świetnie, że wrócił na ten poziom po pracy nad odzyskaniem formy. Kilka goli, solidne minuty w nogach — jesteśmy z niego naprawdę zadowoleni.”
Czwartkowy wieczór przyniósł też debiut Harry'ego Amassa, który pojawił się na boisku w końcówce spotkania. Patrick Dorgu z kolei po raz pierwszy w karierze wystąpił w Lidze Mistrzów i zrobił to z rozmachem. Carrick ocenił, że Dorgu był poważnym zagrożeniem na swojej stronie boiska i wykreował pierwszą bramkę drużyny.
Szczególne słowa uznania trener zarezerwował dla Kobbiego Mainoo, którego konsekwentnie wysoki poziom robi wrażenie mecz po meczu. Carrick zwrócił uwagę na rozwijające się zrozumienie między Mainoo a letnim nabytkiem Yourim Tielemansem. „Youri świetnie się zaadaptował i znów był naprawdę dobry. Kobbie jest po prostu niesamowicie regularny przez cały czas. Mamy naprawdę dobre opcje” — przyznał szkoleniowiec.
W przerwie na boisko wszedł Mason Mount, który wrócił po krótkim okresie absencji. Carrick zaznaczył, że cała czwórka środkowych pomocników, włącznie z Andreyem Santosem, dobrze wkomponowała się w grę zespołu.
Pomimo pewnego zwycięstwa trener United zachował trzeźwe spojrzenie na sytuację drużyny. „Pod względem wyników nie mieliśmy takiego startu w lidze, jakiego chcieliśmy. Ale jeśli chodzi o grę, jest wiele elementów, z których jesteśmy zadowoleni” — stwierdził. Czyste konto z tyłu było dla niego szczególnie istotne po problemach z traconymi bramkami w poprzednich meczach.
Teraz przed United najważniejszy sprawdzian — niedzielne derby z Manchesterem City na Old Trafford.