Tymoteusz Puchacz: debiut na Old Trafford i wielkie słowa o trenerze Sabah Baku
Występ na Old Trafford przeciwko Manchesterowi United? Tymoteusz Puchacz właśnie spełnił to piłkarskie marzenie – nawet jeśli jego Sabah Baku musiał przełknąć gorycz porażki 0:4. Polski defensor nie owijał w bawełnę, przyznając, że różnica klas była widoczna od pierwszej minuty. Mimo to Puchacz zaskoczył, mocno podkreślając zasługi oraz odwagę trenera Valdasa Dambrauskasa, który nie bał się otwartej gry na legendarnej arenie.
Tymoteusz Puchacz spełnił jedno z największych piłkarskich marzeń i zagrał pełne dziewięćdziesiąt minut przeciwko Manchesterowi United na legendarnym Old Trafford. Jego Sabah Baku dostał jednak srogą lekcję futbolu – gospodarze rozbili mistrzów Azerbejdżanu aż 4:0 w Lidze Mistrzów.
Reprezentant Polski nie krył po meczu rozgoryczenia, ale też nie owijał w bawełnę – już w pierwszych słowach podkreślił, jak wielka przepaść dzieli oba zespoły. Zaznaczył, że nawet najtańszy piłkarz z Manchesteru może być warty tyle, co cały skład Sabah. Przyznał zresztą, że w momentach, gdy rywale pozwalali na swobodę, każda pomyłka była bezlitośnie wykorzystywana przez takich graczy jak Bruno Fernandes.
„Różnica jest ogromna. Podejrzewam, że ich najtańszy zawodnik, to jest równowartość naszego składu. Na tym poziomie decydują milimetry, bo jest moment, że dają ci grać, masz sytuację, ale jak popełnisz jeden błąd, zdrzemniesz się na chwilę, źle ktoś wybiegnie, to Bruno to zobaczy, wklei podanie między linię i wyciągasz piłkę z siatki.”
Polski piłkarz mocno docenił jednak decyzje trenera Valdasa Dambrauskasa, który nie zamknął zespołu na własnej połowie. – Ten poziom jest na razie dla nas za wysoki. To było widać. To jest dla nas lekcja. Nasz trener jest inteligentny i mamy na tyle dobrych, inteligentnych zawodników, że wyciągniemy z tego lekcje i powalczymy jeszcze w tej edycji – mówił Puchacz.
Jeszcze wyraźniej wybrzmiała jego pochwała pod adresem szkoleniowca Sabah Baku. Według obrońcy to początek wielkiej kariery Valdasa Dambrauskasa w europejskiej piłce, bo nie bał się pójść na wojnę na Old Trafford. – Mamy super trenera. Bardzo go chwalę, dlatego że widzę, jaki ma pomysł na futbol. Jestem z niego dumny, bo nie ustawił piątki, nie kazał nam bronić, tylko mieliśmy wychodzić wyżej, starać się grać i próbowaliśmy to robić. Mam nadzieję, że to początek kariery trenera w wielkiej piłce. Ma niesamowitą wiedzę, ma pasję i jest świetnym człowiekiem – podkreślił Puchacz.
Obrońca Sabah rozegrał już w tym sezonie 12 spotkań i zanotował 5 asyst. Z pewnością Liga Mistrzów pozwoli mu zebrać jeszcze więcej doświadczenia, które – kto wie – może zaprocentować w przyszłości nie tylko dla niego, ale i dla całej ekipy z Azerbejdżanu.