Trener Lecha o decyzji ws. wylotu na Wyspy Owcze
Lech Poznań stanął przed niespodziewanym problemem logistycznym tuż przed rewanżem z Klaksvikiem w eliminacjach Ligi Europy. Drużyna nie mogła wylecieć o zaplanowanej porze na Wyspy Owcze z powodu gęstej mgły nad lotniskiem w Vagar. Niels Frederiksen podkreślił, że odwlekanie decyzji grozi jeszcze większymi komplikacjami, a czas na reakcję jest mocno ograniczony. Klub rozważa różne scenariusze w ścisłej konsultacji z UEFA.
Lech Poznań napotkał nagłą przeszkodę w podróży na rewanżowe spotkanie z Klaksvikiem w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy. Drużyna miała wylecieć na Wyspy Owcze w środę po południu, jednak przez gęstą mgłę nad lotniskiem w Vagar przylot został storpedowany.
Zespół z Poznania rozważał możliwość wylotu w późniejszych godzinach lub nawet przesunięcia podróży na czwartek rano. Takie rozwiązanie pociągnęłoby za sobą potencjalne przełożenie meczu, choć do chwili publikacji nie zapadły w tej kwestii oficjalne decyzje.
Trener Niels Frederiksen nie krył, że czas działa na niekorzyść drużyny. Szkoleniowiec wyjaśnił, iż nie można opóźniać wylotu w nieskończoność, bo jeśli nagle wieczorem okaże się, że lot się nie odbędzie, to rano piloci nie będą mogli już wystartować z uwagi na konieczny odpoczynek.
Nie możemy opóźniać naszego wylotu w nieskończoność, bo jeśli to zrobimy i nagle o 21:00 okaże się, że nie możemy lecieć, wtedy rano też nie będziemy mogli wystartować, ponieważ piloci będą musieli mieć obowiązkowy odpoczynek. Bo oni siedzą teraz w samolocie w gotowości do lotu przez wiele godzin, a więc wkrótce musimy podjąć decyzję, czy próbujemy wylecieć dzisiaj czy jednak lecimy jutro rano.
Frederiksen potwierdził także, że klub pozostaje w kontakcie z UEFA, chcąc wyjaśnić, jakie byłyby konsekwencje ewentualnego przesunięcia spotkania. Jeśli Lech wyleci dopiero w czwartek, drużyna może spróbować wystartować o świcie, by jeszcze zdążyć wypocząć przed meczem. Do tego czasu wszyscy w klubie muszą uzbroić się w cierpliwość, ale trener wyklucza bezczynne oczekiwanie do późnych godzin wieczornych.