Górnik Zabrze minimalnie uległ Ferencvarosowi. Niedosyt
Od pierwszego gwizdka Ferencvaros przejął inicjatywę, a Górnik Zabrze niemal wyłącznie odpierał ataki gospodarzy. Mimo kilku groźnych okazji węgierskiego zespołu, bramkarz zabrzan długo zachowywał czyste konto. Dopiero w drugiej połowie Węgrzy przełamali defensywę Górnika. Wśród zabrzan wyróżniał się Urbański, który przed przerwą niemal zdobył bramkę po efektownym rajdzie.
Górnik Zabrze nie zdołał wywieźć punktów z Budapesztu i przegrał z Ferencvarosem 0:1 (0:0) w pierwszym spotkaniu III rundy eliminacji Ligi Europy.
Początek meczu należał zdecydowanie do Węgrów, którzy już w pierwszych minutach ustawili zabrzan w głębokiej defensywie. Gospodarze tworzyli kolejne okazje — Yusuf trafił w poprzeczkę, a Joseph z kilku metrów nie zdołał wykończyć akcji. Piłkarze Górnika mogli odetchnąć z ulgą, bo mimo kilku groźnych uderzeń długo utrzymywali remis.
Pierwsza połowa przyniosła zmianę tempa po przerwie na wodę — zawodnicy z Zabrza w końcu zaczęli szukać swoich szans w ofensywie. Dobre sygnały do ataku wysyłał Dimi, który próbował szczęścia strzałem z pola karnego. W ślad za nim poszedł Urbański, który przed przerwą popisał się efektownym dryblingiem — zakręcił kilkoma rywalami, lecz finalnie posłał piłkę minimalnie nad poprzeczką. To była najlepsza okazja zabrzan w pierwszej odsłonie.
Po przerwie Górnik dwukrotnie postraszył gospodarzy. Ismaheel spróbował zaskoczyć bramkarza Ferencvarosu, ale Dibusz skutecznie interweniował, a chwilę później skrzydłowy zabrzan uderzył tuż obok słupka.
W 65. minucie Węgrzy dopięli swego. Cadu rozegrał piłkę do Corbu, a ten wykorzystał wolną przestrzeń i precyzyjnym strzałem pokonał bezradnego bramkarza Górnika. Chociaż gospodarze do końca spotkania szukali kolejnych trafień, tym razem golkiper zabrzan obronił strzał Josepha.
Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:1 (0:0). Rewanżowy mecz odbędzie się 13 sierpnia, a Górnik Zabrze musi odrobić jednobramkową stratę, aby marzyć o awansie do kolejnej rundy.
Ferencvaros - Górnik Zabrze 1:0 (0:0)
1:0 Marius Corbu 62