Real Madryt domaga się odejścia szefa La Liga, „Obsesyjne nastawienie”
Po przegranym derbie z Atletico Real Madryt zaatakował nie tylko sędziego, ale i prezesa rozgrywek. Klub wydał oficjalny komunikat, w którym wprost zakwestionował zdolność Tebasa do pełnienia funkcji szefa La Liga.
Real Madryt w oficjalnym komunikacie wezwał do zmiany na stanowisku prezesa La Liga, zarzucając Javierowi Tebasowi „obsesyjne nastawienie” wobec klubu. To najnowszy rozdział trwającego od lat konfliktu, który tym razem zaostrzył się po niedzielnym derbie z Atletico.
Bezpośrednim zapalnikiem był mecz przegrany 1:2 z Atletico Madryt. „Królewscy” uznali, że błędne decyzje sędziego Ortiza Ariasa przesądziły o wyniku spotkania i ogłosili to w oficjalnym oświadczeniu. Stanowisko klubu podchwyciły niektóre media, a serwis El Debate stwierdził wręcz, że Real jest „prześladowany”.
Do tej narracji w mediach społecznościowych odniósł się Tebas. „Już zaczynają budować tę samą narrację, co zawsze — permanentnego spisku. Jeśli nie chodzi o Negreirę, to o sędziego” — napisał szef La Liga. Dodał, że „twierdzenie, że sędziowie są sterowani przeciwko Realowi Madryt, to życie w innej galaktyce”, a taka retoryka „służy jako wymówka, by przykryć inne braki, które widać gołym okiem już w pierwszych meczach sezonu”. Tebas nie hamował się w słowach: „Jest wrzesień, a oni już ogłaszają, że liga jest wypaczona. Tego starego alibi nie kupuje już nikt przy zdrowych zmysłach”.
Odpowiedź Realu była jeszcze ostrzejsza. Klub stwierdził, że „prezes La Ligi wykorzystuje swoją pozycję instytucjonalną do dalszego dyskredytowania i atakowania Realu Madryt”, i uznał to za niedopuszczalne. Szczególnie oburzył „Królewskich” fakt, że Tebas zareagował na artykuł niezależnego dziennikarza, kierując swoje zarzuty pod adresem klubu i pozwalając sobie „oceniać strategię sportową” Realu.
W komunikacie padło też sformułowanie wykraczające poza zwykłą wymianę zdań. Real wprost zasugerował konieczność zmiany na stanowisku szefa rozgrywek. „Profesjonalne rozgrywki piłkarskie w Hiszpanii pilnie potrzebują osoby zarządzającej, która będzie potrafiła nimi kierować i rozwijać ich pełny potencjał, przestrzegając podstawowego obowiązku zachowania neutralności” — czytamy w oświadczeniu. Klub podkreślił, że „prezes La Ligi nie jest właścicielem rozgrywek, lecz zarządcą działającym na rzecz klubów, które je tworzą i powierzają mu ich prowadzenie”.