Niels Frederiksen po meczu Crystal Palace – Lech: „Popełniliśmy zbyt wiele błędów”
Pomeczowa konferencja po starciu Crystal Palace z Lechem Poznań w Lidze Europy przyniosła szczere wypowiedzi szkoleniowca poznaniaków. Niels Frederiksen nie ukrywał rozczarowania wynikiem i podkreślił, że jego drużyna zapłaciła wysoką cenę za proste błędy, mimo licznych szans pod bramką Anglików.
Pierwsza kolejka Ligi Europy w sezonie 2026/27 dla Lecha Poznań rozpoczęła się wyzwaniem z Crystal Palace. Po końcowym gwizdku szkoleniowiec poznaniaków, Niels Frederiksen, nie krył rozczarowania rezultatem, choć starał się zachować rzeczowy ton.
– „Biorąc pod uwagę obraz gry, mecz wyglądał tak, jak się tego spodziewaliśmy. Nie mam poczucia, że zostaliśmy zmiażdżeni, bardziej zostaliśmy ukarani w paru sytuacjach. Nie uniknęliśmy głupich błędów, które na tym poziomie nie zostały wybaczone. Musimy wystrzegać się takich rzeczy” – podsumował Frederiksen.
Szkoleniowiec Lecha zaznaczył także, że jego zespół potrafił stworzyć groźne okazje, ale brakowało skuteczności pod bramką rywala. Przyznał, że „w naszej grze było wiele dobrych rzeczy” i miał powody do satysfakcji, jednak przeciwnik grał dziś na „zbyt wysokim poziomie”, przez co każda nieuwaga szybko kończyła się stratą bramki.
Jednym z nietypowych fragmentów spotkania była sytuacja, gdy stoper poznaniaków przejął piłkę, by wyrzucić ją z autu. Frederiksen wyjaśniał, że nie była to zaplanowana taktyka z jego strony, lecz decyzja zawodników na boisku: „To zawodnicy podjęli decyzję o wykonaniu rzutu z autu w ten sposób i przez Terry’ego Yegbe. Ja nie miałem na nią wpływu”.
Mikael Ishak miał dobre okazje do zdobycia gola, więc był rozczarowany. W tym meczu mieliśmy sporo szans, wykreowaliśmy sobie wiele sytuacji, mogliśmy je zamienić na gole.
Trener gospodarzy, Pierre Sage, nie zabrał jeszcze głosu po meczu – pomeczowa konferencja z jego udziałem trwała w chwili publikacji relacji.