Michael Owen wskazuje dwóch faworytów do Złotej Piłki 2026. Kane i Rodri nad resztą stawki
Były laureat Złotej Piłki nie ma wątpliwości, kto powinien walczyć o najważniejszą indywidualną nagrodę w piłce nożnej. Jego zdaniem wybór sprowadza się do dwóch nazwisk, a argumenty za każdym z nich są trudne do podważenia.
Michael Owen nie ma wątpliwości. Gdyby to od niego zależał głos w plebiscycie na Złotą Piłkę, wybierałby między dwoma zawodnikami: Harrym Kanem i Rodrim.
Owen, który sam zdobył to trofeum w 2001 roku jako pierwszy Anglik od czasów Kevina Keegana w 1979, podzielił się swoją oceną w rozmowie z portalem Casino.org. Były napastnik Liverpoolu i Realu Madryt przyznał, że choć jest kilku kandydatów, żaden nie wyróżnia się na tyle, by zdominować rywalizację. Poza dwoma.
„Harry Kane spisywał się fenomenalnie w Bayernie Monachium, oczywiście wygrał ligę. Liczba bramek, które strzelił, była po prostu oszałamiająca. Do tego miał bardzo solidny mundial, strzelając sporo goli” — powiedział Owen, przypominając, że Anglia zajęła trzecie miejsce na tym turnieju.
Kane od ponad dekady utrzymuje się w ścisłej światowej czołówce napastników, ale indywidualne wyróżnienie tej rangi wciąż go omijało. Połączenie rekordowej skuteczności z mistrzostwem Bundesligi i dobrym występem na mundialu sprawia, że jego kandydatura jest trudna do zignorowania.
Drugim faworytem Owena jest Rodri. Hiszpan przed przenosinami do FC Barcelony wywalczył z Manchesterem City dublet krajowy, zgarniając FA Cup i Puchar Ligi. Potem dołożył mistrzostwo świata z reprezentacją Hiszpanii, będąc prawdopodobnie najlepszym zawodnikiem całego turnieju.
„Rodri wraca do najlepszej formy po nieco wolniejszym powrocie po kontuzji kolana, co przy tego typu urazie jest absolutnie normalne. Gdybym głosował, wybierałbym między tymi dwoma zawodnikami” — podsumował Owen.
Dla Kane'a ewentualna Złota Piłka byłaby pierwszym tak prestiżowym indywidualnym trofeum w karierze. Rodri z kolei potwierdziłby swoją pozycję najlepszego pomocnika na świecie, którą zaczął budować już po triumfie w poprzedniej edycji plebiscytu. Głosowanie zapowiada się niezwykle wyrównanie.