Alex Baena stawia Lamine Yamala na szczycie. „Oglądam Barcelonę tylko dla niego”

Baena stawia Yamala na szczycie. „Oglądam Barcelonę tylko dla niego”

Lamine Yamal
fot. Bryan Berlin, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
2 minuty czytania

Pomocnik Atletico Madryt, rywal Barcelony z tego samego miasta, otwarcie przyznaje, że Lamine Yamal jest dla niego najlepszym piłkarzem na świecie. I to tuż przed derbami z Realem Madryt.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Lamine Yamal ma coraz poważniejsze wsparcie w wyścigu po Złotą Piłkę, i to ze strony, z której niekoniecznie można się go spodziewać. Alex Baena, pomocnik Atletico Madryt, zapytany przez DAZN o swoją trójkę faworytów do tegorocznej nagrody, bez wahania postawił nastolatka z Barcelony na pierwszym miejscu.

„Dla mnie to jest oczywiste. Moja trójka to Lamine, Rodri i Messi” – powiedział Baena przed madryckim derbami z Realem. Dodał, że Yamal jest w jego oczach najlepszym piłkarzem na świecie, Rodri udowodnił swoją klasę na mundialu, a to, co Messi robi w wieku 39 lat, jest osiągnięciem niemal nie do powtórzenia.

Baena zna Yamala nie tylko z telewizora. Obaj grają w reprezentacji Hiszpanii i latem wspólnie trenowali. To właśnie te sesje treningowe utwierdziły pomocnika Atletico w przekonaniu, że mamy do czynienia z kimś wyjątkowym.

„Patrzyłem na niego dużo podczas treningów i robi rzeczy, których nie widzisz u żadnego innego zawodowego piłkarza” – przyznał Baena. Porównanie do Messiego narzuciło się samo. „To jeden z niewielu piłkarzy, dla których włączam mecz tylko po to, żeby zobaczyć jego grę. Wcześniej zdarzało mi się to wyłącznie z Messim. Oglądam Barcelonę dla niego i kilku innych, ale jeśli nie gra, bardzo trudno mi się zmusić, żeby to oglądać”.

To mocne słowa jak na zawodnika rywala z tego samego miasta. Ceremonia wręczenia Złotej Piłki w Londynie zbliża się wielkimi krokami, a Yamal figuruje wśród głównych kandydatów po kolejnym znakomitym sezonie zarówno w barwach Barcelony, jak i reprezentacji Hiszpanii. Fakt, że głos w jego obronie zabiera piłkarz konkurencyjnego klubu, pokazuje jedno: 17-latek dawno przestał być oceniany przez pryzmat wieku. Teraz mierzy się z największymi nazwiskami światowego futbolu i coraz więcej ludzi z branży uważa, że tam właśnie jest jego miejsce.

Źródła: DAZN, Alex Baena

Wybrane dla Ciebie