Lech Poznań kompromitacja – odpadnięcie z Aarhus w eliminacjach Ligi Mistrzów – StolicaSportu.pl

Kompromitacja Lecha w eliminacjach Ligi Mistrzów. Historyczna porażka

Mikael Ishak
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maro
29 lipca 2026 21:53
3 minuty czytania

Porażka Lecha z Aarhus w rewanżu drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów rzuca cień na plany mistrzów Polski. "Kolejorz" uległ Duńczykom po dramatycznym spotkaniu i serii rzutów karnych. Marzenia o Champions League prysły, a na otarcie łez pozostaje walka w eliminacjach Ligi Europy. Piłkarze Nielsa Frederiksena nie zdołali utrzymać przewagi z pierwszego meczu. Emocje sięgnęły zenitu, mimo kilku dobrych interwencji Mateusza Lisa i prób Mikaela Ishaka.

Lech Poznań przeżywa trudny moment po bolesnej porażce z Aarhus w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów UEFA. O ile pierwszy pojedynek był obiecujący dla mistrzów Polski, tak rewanż na stadionie przy Bułgarskiej zamienił się w dramat. Ekipa prowadzona przez Nielsa Frederiksena po serii rzutów karnych musiała pożegnać się z marzeniami o grze w Champions League.

Początek spotkania zapowiadał walkę do ostatnich minut. Mads Hedenstad popisał się skuteczną interwencją po strzale Walemarka. Po dynamicznym otwarciu to Mikael Ishak był bliski zdobycia gola, lecz bramkarz gości także nie dał się zaskoczyć. Emocje podsyciła sytuacja z potencjalnym rzutem karnym po zagraniu ręką, jednak analiza VAR wykazała brak podstaw do podyktowania jedenastki.

W 32. minucie to Aarhus objęło prowadzenie, gdy Tobias Bech wykończył sprytną akcję w polu karnym. Pomimo prób wyrównania wyniku przez Palmę oraz Walemarka, Lech schodził do szatni z jednobramkową stratą w rewanżu, ale przewagą w dwumeczu (4:2).

Po przerwie miejscowi ruszyli do ataków, jednak to Aarhus wypracowało rzut karny po zagraniu ręką Gumnego. Arnstad wykorzystał jedenastkę, przez co Lech prowadził już tylko jednym golem w całym dwumeczu. Im dalej w mecz, tym bardziej poznaniacy tracili pewność siebie, a Duńczycy wciąż zagrażali bramce Lisa.

W 75. minucie gospodarze w końcu dopięli swego – Tingager wykorzystał dośrodkowanie Kahla i wyrównał stan dwumeczu. Końcówka regulaminowego czasu upłynęła pod znakiem nerwowości obu ekip i nieprzemyślanych ataków. O awansie miała zadecydować dogrywka.

Już na początku dodatkowych minut Lecha ratował Jagiełło – dobił futbolówkę po odbiciu przez bramkarza, na chwilę przywracając nadzieje mistrzom Polski. Radość jednak szybko minęła. W 100. minucie młody Kristjansson miał wystarczająco dużo miejsca, by posłać piłkę do siatki i ponownie wyrównać rezultat rywalizacji.

Dogrywka nie rozstrzygnęła sprawy awansu, więc wszystko musiały przesądzić rzuty karne. Już pierwsze próby przynosiły olbrzymie napięcie – Jagiełło skutecznie, Arnstad w słupek, Sayyadmanesh nie pokonał Hedenstada. Później kolejne niewykorzystane okazje przez Kozubala i pewne strzały Duńczyków pogrzebały szanse Lecha.

Piątą serię zamknął Beck trafieniem, które przypieczętowało awans Aarhus do następnej fazy eliminacji Ligi Mistrzów. Poznaniakom pozostała walka w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy, gdzie ich rywalem będzie Klaksvik.

Lech Poznań - AGF Aarhus 1:4 pd. (0:1, 0:3, 1:4) karne 3:4
0:1 Tobias Bech 32
0:2 Kristian Arnstad 55-karny
0:3 Frederik Tingager 75
1:3 Filip Jagiełło 95
1:4 Tomas Kristjansson 100

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie