Właściciel klubu zaapelował do selekcjonera. Chodzi o piłkarza Rakowa
Właściciel rumuńskiego FC Botoșani publicznie zaapelował do selekcjonera, by dał więcej szans środkowemu obrońcy Rakowa Częstochowa, Bogdanowi Racovițanowi.
Valeriu Iftime, finansujący FC Botoșani, nie przebierał w słowach, mówiąc o sytuacji kadrowej reprezentacji Rumunii przed listopadowymi meczami Ligi Narodów. Właściciel klubu z Botoșani zaproponował, by selekcjoner Gică Hagi postawił w środku obrony na Bogdana Racovițana – stopera, który przed laty przechodził przez szeregi wspomnianego klubu, a dziś jest jednym z bardziej cenionych obrońców Ekstraklasy.
„W reprezentacji jest teraz miejsce dla każdego! Każdy zawodnik grający za granicą zasługuje na uwagę, ale jeśli ktoś gra dobrze w lidze krajowej – też. Poza dwoma-trzema piłkarzami, którzy mają zagwarantowane miejsce w składzie, nie ma punktów stałych. W obronie, w ostatnich czterech meczach, był bałagan! Bogdan Racovițan to piłkarz wykształcony poza Rumunią, teraz gra w Polsce. To dobra opcja na pierwszy skład – tak uważam” – mówił Iftime w botosaneanul.ro.
Trudno odmówić mu racji co do problemów w defensywie. Wystarczy przypomnieć druzgocącą porażkę 0:6 z Polską – to właśnie jedyny mecz z ostatnich czterech, w którym Racovițan w ogóle pojawił się na boisku, i to zaledwie na 23 minuty. Sześć dotychczasowych występów w kadrze, w tym obecność na Euro 2024, pokazuje, że sztab szkoleniowy zna jego możliwości, ale dotąd nie uczynił z niego regularnego elementu formacji obronnej.
Posiadający podwójne, francusko-rumuńskie obywatelstwo Racovițan w wywiadach wielokrotnie podkreślał, że połączenie francuskiej szkoły taktycznego rygoru z rumuńskim temperamentem dało mu solidne fundamenty pod grę w nowoczesnej trójce obrońców. W rozmowach o pracy w Rakowie przyznawał bez ogródek, że Częstochowa jest dla obrońcy szkołą przetrwania – wymaga absolutnego skupienia, ogromnej objętości biegowej i krycia w pojedynkach jeden na jednego na dużej przestrzeni.
Liczby potwierdzają stabilność: od transferu do Rakowa w styczniu 2022 roku zgromadził 93 ligowe występy, zdobywając po drodze Mistrzostwo Polski w sezonie 2022/2023, a także Puchar i Superpuchar kraju. Słynący z potężnej siły fizycznej i znakomitej gry głową stoper zyskał ogromny szacunek w szatni ze względu na swoją etykę pracy – nawet po ciężkich urazach czy kartkowych wykluczeniach wracał do składu z niespotykaną determinacją, udowadniając dojrzałość godną lidera bloku defensywnego. Serwis Transfermarkt wycenia go na dwa miliony euro.
Racovițan znalazł się na wstępnej liście zagranicznych zawodników przed listopadowym zgrupowaniem, co oznacza, że powołanie wciąż jest realne.