Problemy Alfareli w Arisie. Francuz sam płacił za leczenie!
Pobyt we francuskim stylu w Grecji miał być dla Migouela Alfareli szansą na powrót do wielkiej piłki, a okazał się testem cierpliwości. Były napastnik Legii Warszawa w Arisie Saloniki nie tylko zmagał się z kontuzjami, ale – co szokujące – klub nie zapewniał mu na czas pieniędzy, a koszty części rehabilitacji musiał pokrywać z własnej kieszeni. Wszystko wskazuje na to, że losy Francuza w Salonikach są już przesądzone.
Jeszcze zanim nowy sezon na dobre się rozpoczął, Alfarela musiał mierzyć się z serią kontuzji i coraz gorszą atmosferą w klubie. Efekt? Zaledwie dziesięć oficjalnych występów w całych rozgrywkach oraz potężne kłopoty poza boiskiem. Jak informuje sportal.gr, Francuz nie raz i nie dwa musiał wykładać z własnej kieszeni na leczenie powracających urazów – w Grecji to sytuacja naprawdę niecodzienna.
Sprawy finansowe całkowicie się posypały. Aris nie płacił na czas, a wypłaty dla Alfareli często trafiały na konto dopiero po interwencjach ze strony FIFA. W środowisku zawrzało, kiedy zaczęły pojawiać się pierwsze informacje o możliwym rozstaniu napastnika z klubem, a głosy na temat tarć pomiędzy zawodnikiem a zarządem przestawały być jedynie plotkami.
Sytuacja wcale się nie poprawia – jak zdradził portal sportal.gr, pomimo powrotu Alfareli do treningów, jego nazwisko ma trafić na listę graczy, z którymi klub zamierza się rozstać. Umowa 28-latka obowiązuje jeszcze przez dwa lata, co jedynie zaognia rozmowy o rozwiązaniu współpracy. Aris otwarcie dąży do zakończenia współpracy, a negocjacje utknęły na mieliźnie.