Prezydent Wrocławia o przyszłości prezesa Śląska
Po zwolnieniu trenera i rezygnacji dyrektora sportowego, teraz pojawiły się głosy o ewentualnym odejściu prezesa Remigiusza Jezierskiego. Sprawę skomentował prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Jak twierdzi, decyzje mają być wyważone, ale nie wyklucza też honorowego rozstania, jeśli klub nie poprawi sytuacji. Obecnie Śląsk balansuje tuż nad strefą spadkową Ekstraklasy.
Działo się ostatnio w Śląsku Wrocław. Najpierw zwolnienie trenera, chwilę później odejście dyrektora sportowego, a teraz na celowniku znalazł się prezes Remigiusz Jezierski. Atmosfera w klubie jest gęsta, zwłaszcza że Śląsk pozostaje pod kontrolą miasta, więc każda decyzja waży podwójnie.
Prezydent Wrocławia, Jacek Sutryk, wypowiedział się na antenie DEWURADIO o przyszłości Jezierskiego, który wrócił do klubu zaledwie w styczniu. W ostatnich dniach plotki o możliwym odwołaniu prezesa przybrały na sile, lecz Sutryk uspokaja, że póki co „prezes jeszcze w tym czasookresie jest” – choć nie daje gwarancji, że tak będzie nadal.
„Jest kilka obszarów, które wymagają cierpliwości. Żeby móc sobie pewne rzeczy podsumować, potrzeba dać sobie szansę i potrzebny jest pewien czasokres” – stwierdził Sutryk. Jednocześnie zaznaczył bardzo klarownie, że jeżeli klubowych założeń nie uda się zrealizować, to na końcu przyjdzie czas na „honorowe rozwiązania, z których trzeba skorzystać”.
Jezierski od początku roku współpracował tylko z Ante Simundzą, który stracił pracę już po porażce z Radomiakiem (1:3). Sytuacja drużyny też nie napawa optymizmem – Śląsk zajmuje trzecią pozycję od końca w ligowej tabeli i cały czas walczy o utrzymanie.