Al Nassr może zatrzymać Joao Félixa bez jego zgody. Portugalczyk marzy o Barcelonie
Joao Félix błyszczy w barwach Al Nassr, ale w głowie ma tylko jedno – powrót na Camp Nou. Problem w tym, że saudyjski klub dysponuje klauzulą, która pozwala mu przedłużyć kontrakt napastnika o dwa lata bez potrzeby uzyskania podpisu zawodnika.
Joao Félix od momentu przeprowadzki do Al Nassr prezentuje formę, o jakiej w Europie mógł tylko marzyć. 31 goli i 24 asysty w 59 oficjalnych spotkaniach uczyniły z niego jednego z najlepszych piłkarzy całej Saudi Pro League. Mimo to Portugalczyk wcale nie zamierza wiązać przyszłości z Arabią Saudyjską.
Według dziennika SPORT Félix jest wręcz pochłonięty myślą o powrocie do Barcelony. Krótkie wypożyczenie do katalońskiego klubu, jeszcze za czasów Xaviego Hernándeza, wywarło na nim ogromne wrażenie. Sam zawodnik nie kryje swoich uczuć i publicznie deklaruje sympatię do Blaugrany. Gdyby miał wybierać kierunek powrotu do Europy, Camp Nou byłoby jego pierwszym wyborem.
Jest jednak poważny haczyk. Przy podpisywaniu kontraktu z Al Nassr Félix zgodził się na specjalną klauzulę, która daje saudyjskiemu klubowi prawo do jednostronnego przedłużenia umowy o dwa kolejne lata, czyli do 2029 roku. Nie wymaga to zgody ani podpisu piłkarza. Jedynym warunkiem jest aktywowanie klauzuli przed majem 2027 roku, co dla klubu nie stanowi żadnego problemu.
Nowa umowa miałaby obejmować znaczną podwyżkę w stosunku do obecnych zarobków Félixa wynoszących 10 milionów euro rocznie. Al Nassr planuje dorzucić dodatkowe zachęty finansowe, żeby przekonać Portugalczyka do pozostania. Przy tak imponujących liczbach klub nie zamierza łatwo wypuścić swojej największej gwiazdy.