Bartosz Bereszyński o braku kontaktu ze strony Legii Warszawa przed transferem do Motoru Lublin – StolicaSportu.pl

Bartosz Bereszyński rozczarowany Legią: liczyłem na kontakt, ale go nie było

Bartosz Bereszyński
Domyślna grafika
Eryk
8 lipca 2026 11:59
2 minuty czytania

Bartosz Bereszyński, były obrońca Legii Warszawa, otwarcie wyznał, że chciał wrócić do stołecznego klubu, jednak nikt z Legii nie skontaktował się z nim w tej sprawie. Po odejściu z Palermo piłkarz związał się z Motorem Lublin, choć liczył na inny scenariusz.

Bartosz Bereszyński niedawno dołączył do Motoru Lublin, co zakończyło jego poszukiwania nowego klubu po rozstaniu z Palermo tego lata. Przed podpisaniem kontraktu z Motorem, media łączyły go z powrotem do Legii Warszawa. Teraz sam zawodnik wyjaśnił, jak wyglądała ta sytuacja od środka i dlaczego ostatecznie nie doszło do porozumienia.

W wywiadzie dla kanału "Foot Truck" Bereszyński otwarcie przyznał, że był bardzo zainteresowany powrotem do Legii. Podkreślił, że klub wiedział o jego gotowości i chęci, a on sam był gotów pójść na ustępstwa, by tylko wrócić do Warszawy. Niestety, nikt z Legii nie skontaktował się z nim, co wywołało u piłkarza spory zawód i żal.

„Zawsze w moim życiu chciałem wrócić do Legii. Legia wiedziała o mojej otwartości na temat powrotu i mojej otwartości i zrozumienia na temat sytuacji w klubie. Dałem swoją otwartość, a oni wiedzieli, że jestem w stanie pójść na ustępstwa dla Legii, bo chciałbym tam wrócić, natomiast z Legii nie było kontaktu. Ja wiem, że oni wiedzieli, nikt do mnie nie zadzwonił. Ja nie oczekuję, że ktoś będzie mnie chciał, bo mogą być różne inne pomysły, ale trochę liczyłem, że ktoś do mnie zadzwoni i powie: – Bereś, słuchaj. Przykro mi, ale nie potrzebujemy takiego pokroju piłkarza. Cokolwiek. Liczyłem trochę na jakiś kontakt z czystego szacunku. Tego kontaktu nie było, ja tak z tym zostałem i nic nie mogłem z tym zrobić. Ja byłem otwarty, gotowy i chętny”
– Bartosz Bereszyński w programie „Foot Truck”

Bereszyński reprezentował barwy Legii w latach 2013-2017, zdobywając z nią cztery mistrzostwa Polski. Miał nadzieję, że stołeczny klub w trudnym dla niego momencie wyciągnie rękę i pomoże mu wrócić na krajowe boiska. Ostatecznie jednak nie doszło do kontaktu, a on sam zdecydował się na ofertę Motoru Lublin, gdzie podpisał dwuletnią umowę.

Źródło: Foot Truck

Wybrane dla Ciebie