Aleksandar Vuković otwarcie: „Potrzebujemy więcej wzmocnień”
Aleksandar Vuković mówi jasno – jego drużyna potrzebuje nowych twarzy. Do tej pory sprowadzono tylko Karola Świderskiego, a trener sygnalizuje, że to zdecydowanie za mało. Jednocześnie zapowiada konkretne ruchy i wskazuje pozycje, które wymagają natychmiastowych transferów. Sytuacja w Widzewie jest daleka od komfortu, a Vuković nie ukrywa, że na dziś – jak to określił – „jest przestrzeń, aby tę kadrę uzupełnić”.
W rozmowie z programem na kanale „Meczyki” trener dokładnie podkreślił, gdzie widzi największe braki. Najpilniej potrzebny jest nowy lewy obrońca, mający stanowić konkurencję dla Christophera Chenga, ale na tym lista się nie kończy. Vuković sygnalizuje, że rozglądanie się za pomocnikiem to teraz priorytet, bo środek pola również wymaga świeżej krwi.
W Łodzi coraz częściej słychać o tym, że Samuel Akere zostanie w klubie na kolejny sezon. Vuković zdaje się być przekonany do umiejętności skrzydłowego, dając mu jeszcze jedną szansę na pokazanie się w Ekstraklasie.
Chcielibyśmy mieć konkurencję dla Chenga. Myślę, że to nie będzie jedyna zmiana w kadrze. Możliwe są też kolejne ruchy, szczególnie do klubu. Preferuję, żeby zespół był złożony z 23–24 zawodników plus bramkarze. Wtedy jest komfort pracy nawet przy kontuzjach, zawsze można trenować w odpowiedniej liczbie. Pod koniec poprzedniego sezonu tego nie było, ale do tego chcemy dążyć. Idealna jest sytuacja, w której na każdą pozycję jest dwóch zawodników plus kilku młodszych. Na dziś myślę, że jest przestrzeń, aby tę kadrę uzupełnić
To jasny sygnał: trener oczekuje dalszych działań zarządu. Działacze Widzewa byli wcześniej kojarzeni z głośnymi transferami i biciem rekordów na polskim rynku. Tym razem podejście jest bardziej zachowawcze, ale presja ze strony sztabu szkoleniowego narasta.
Wyzwania kadrowe to nie tylko temat obrony czy środka pola. Widzew, mimo wypożyczeń i powrotów zawodników, wciąż nie prezentuje szerokości, o jakiej marzy sztab szkoleniowy. Lista piłkarzy, z jaką aktualnie ma do dyspozycji Vuković, daleka jest od ideału pozwalającego rywalizować na kilku frontach.