Anthony Martial rozstaje się z Monterrey. Francuz wolnym zawodnikiem
Ledwie 20 meczów, jedna bramka i aż taki finał – Anthony Martial nie jest już piłkarzem Monterrey. Klub z Meksyku zdecydował się przedwcześnie rozwiązać kontrakt z doświadczonym Francuzem za porozumieniem stron, mimo iż umowa pierwotnie miała obowiązywać jeszcze przez sezon. Teraz przez moment może przebierać w ofertach – francuski napastnik jest bowiem wolnym zawodnikiem i media już wrzucają go na listę potencjalnych wzmocnień kilku klubów ligi francuskiej.
Anthony Martial musiał pożegnać się z CF Monterrey Rayados – klub rozwiązał jego kontrakt, zanim dobiegł końca. W teorii umowa miała obowiązywać jeszcze przez sezon, ale obie strony zgodziły się na rozstanie. Napastnik z Francji, mający za sobą epizody w największych ligach Europy, nagle znów jest do wzięcia – i to całkiem za darmo.
Pobyt Martiala w Monterrey nie należał do udanych. Na murawie pojawił się w 20 spotkaniach, jednak zdobył tylko jednego gola i dołożył trzy asysty. Działacze i kibice z Meksyku oczekiwali zdecydowanie lepszych wyników. Ta decyzja absolutnie nie zaskakuje, gdy spojrzy się na liczby francuskiego napastnika w nowym środowisku. Jak podkreślono w komunikacie klubowym, strony rozstały się za porozumieniem.
Te ostatnie miesiące nie muszą jednak oznaczać końca poważnej kariery dla Martiala. Wychowanek Olympique'u Lyon miał już w swoim CV takie marki jak AS Monaco, Manchester United, Sevilla i AEK Ateny. Nic dziwnego, że pojawiają się plotki o możliwym powrocie Francuza nad Sekwanę – media wymieniają OGC Nice jako potencjalnego chętnego.