Allahyar Sayyadmanesh w końcu w Lechu Poznań. Frederiksen dopiął swego
Kilka tygodni oczekiwania i niepewności – tak wyglądała saga z transferem Allahyara Sayyadmanesha do Lecha Poznań. Nowy nabytek wreszcie stawił się w ośrodku treningowym we Wronkach, o czym poinformował trener Niels Frederiksen. Irańczyk to jedno z ważnych wzmocnień mistrza Polski przed nadchodzącym sezonem, który zbliża się wielkimi krokami.
Allahyar Sayyadmanesh wreszcie zawitał do ośrodka treningowego Lecha Poznań we Wronkach. Nowy napastnik przez trzy tygodnie nie mógł dołączyć do kolegów z powodu kłopotów wizowych. Informację o przełomie przekazał trener Niels Frederiksen – cytowany przez Aleksandra Rachwała z Weszlo.com – który potwierdził, że Irańczyk jeszcze dziś dołączył do zespołu.
Dla kibiców Kolejorza to długo wyczekiwany moment. Lech oficjalnie poinformował o sprowadzeniu Sayyadmanesha już niemal miesiąc temu. Oczekiwanie przeciągały formalności, przez co Irańczyk opuścił większą część przedsezonowego zgrupowania mistrzów Polski.
Problem w końcu został rozwiązany. Tak jak podaje cytowany portal, procedury wizowe dobiegły końca i transfer został dopięty również w praktyce – nie tylko na papierze.
Sayyadmanesh jest jednym z trzech piłkarzy, którzy jesienią mają realnie wpłynąć na siłę ofensywną Lecha. Wcześniej do drużyny zgłosili się też Mateusz Lis oraz Terry Yegbe. Cała trójka już teraz rywalizuje o miejsce w wyjściowym składzie.
Lech zagra ostatni sparing przed inauguracją sezonu już w sobotę. Rywalem drużyny z Poznania będą Bohemians Praga, a już w czwartek Kolejorz stoczy bój o Superpuchar Polski z Górnikiem Zabrze.