Dziewięć klubów walczy o Roony’ego Bardghjiego. Barcelona blisko decyzji
„Barcelona zdecydowała już o przyszłości Roony’ego Bardghjiego, a sama zainteresowanych nie brakuje” – donosi dziennik „Sport”. W grze o młodego skrzydłowego znalazło się aż dziewięć klubów z Anglii, Włoch, Holandii, Francji i Portugalii.
Roony Bardghji stanął przed decydującym momentem swojej krótkiej przygody w FC Barcelonie. Zaledwie rok po transferze zespół daje sygnał, że 20-letni Szwed znajduje się na liście do odejścia — informuje kataloński dziennik „Sport”. Najbliższy tydzień zapowiada się kluczowo, bo wtedy zawodnik wróci do Hiszpanii, by wyjaśnić swoją przyszłość podczas spotkania z Hansim Flickiem.
Nowy szkoleniowiec „Blaugrany” oraz dyrektor sportowy Deco postawili na innych skrzydłowych i nie widzą miejsca dla Bardghjiego w podstawowym składzie. Sam zawodnik miał już pod koniec poprzedniego sezonu poprosić o umożliwienie transferu, widząc ograniczone szanse na regularne występy. Powrót na treningi to również okazja do rozmowy z Flickiem, który zamierza bezpośrednio przekazać swoje stanowisko i uzasadnić, dlaczego najlepszym rozwiązaniem będzie dla Szweda zmiana klubu. Jednocześnie opcja pozostania w Barcelonie jest nadal możliwa, lecz wiązałaby się z pogodzeniem się z marginalną rolą na boisku.
Katalończycy już na początku czerwca zezwolili otoczeniu Bardghjiego na poszukiwanie nowego zespołu. Początkowo na stole leżały dwa scenariusze: wypożyczenie lub transfer definitywny z opcją pierwokupu. Teraz jednak Barcelona woli rozwiązać sprawę sprzedażą, zachowując prawo odkupu. Klub liczy, że od czasu transferu za 3 miliony euro wartość Szweda znacząco wzrosła, dlatego liczy na zysk i możliwość śledzenia dalszej kariery zawodnika.
Zainteresowanie jest naprawdę spore. Jak donosi Lluís Miguelsanz z „Sportu”, zapytania o Bardghjiego wysłały już Sunderland, Leeds United, Brighton, Fulham oraz Aston Villa z Premier League. Z Serie A sytuację monitoruje Juventus, natomiast z Holandii pilnie przygląda się Ajax. Swoją ofertę szykuje również Olympique Marsylia i FC Porto. Do tego kręgu dołączają jeszcze kluby Primera Division — łącznie zebrało się ponad 10 propozycji.
Barcelona chce dopiąć transfer jeszcze przed rozpoczęciem letniego zgrupowania drużyny w Anglii. Klub nie zakłada jednak presji i uznaje, że to sam piłkarz powinien podjąć ostateczną decyzję, by jak najszybciej odnalazł się w nowym zespole podczas przygotowań do sezonu.