Wim Fissette odsłania kulisy rozstania z Igą Świątek. Belg szczerze o wyzwaniach – StolicaSportu.pl

Wim Fissette odsłania kulisy rozstania z Igą Świątek

Wim Fisette
Domyślna grafika
Marlena
4 kwietnia 2026 17:26
3 minuty czytania

Już od pierwszych dni Wim Fissette czuł, że praca z Igą Świątek będzie wyjątkowo wymagająca. Belg nie krył, że każde niepowodzenie na korcie odbijało się echem w jej teamie. W szczerej rozmowie przyznał, że często to właśnie trener jako pierwszy staje się kozłem ofiarnym, a jego rola wśród bliskiego, polskiego otoczenia Igi niosła za sobą spore wyzwania komunikacyjne.

Wim Fissette nie owijał w bawełnę — współpraca z Igą Świątek przysporzyła mu wielu wyzwań już od samego wejścia do jej sztabu jesienią 2024 roku. Belg przyszedł do zespołu liderki rankingu, która już wtedy miała na koncie pięć wielkoszlemowych trofeów, imponującą serię 37 wygranych z rzędu i 125 tygodni na pozycji numer jeden. Presja wyników, jak sam przyznał, była odczuwalna od pierwszego treningu. — Wiedziałem, że oczekiwania będą ogromne i każda porażka będzie jeszcze bardziej bolesna. Zdawałem sobie sprawę z trudności związanych z tym projektem. Nie dało się osiągnąć lepszego wyniku — wyznał w rozmowie dla „The Athletic”.

Sytuację Fissette’a dodatkowo komplikował fakt, że jako jedyny w zespole Igi nie pochodził z Polski. W zżytej grupie, gdzie niemal każdy komunikat był po polsku, trener pozostawał tym „z zewnątrz”, musząc rozmawiać z zawodniczką po angielsku — nie rodzimym języku ani dla niej, ani dla niego. — Każde moje słowo było dla niej nowe. Z szacunku dla Igi nie chcę się w to zagłębiać — ucinał temat, sygnalizując jednak, że relacje w takim układzie wymagały dodatkowego wysiłku.

Fissette nie miał złudzeń — na tym poziomie sportowym, przy najmniejszym niepowodzeniu, to trener jest pierwszy do odstrzału. — Są zespoły, które potrafią zachować spokój w trudnych warunkach. Inne czują, że coś musi się zmienić. Na najwyższym poziomie sportowym to część pracy. Trzeba się z tym pogodzić — przyznał bez ogródek.

Współpracując z Igą, wiedziałem, że każdy detal ma znaczenie i nie zawsze da się osiągnąć więcej niż już jest. Byłem jednak bardzo szczęśliwy, że podjąłem to wyzwanie i zadowolony z tego, co udało się nam wspólnie zrealizować. Iga to niezwykła zawodniczka i sportsmenka.
— Wim Fissette dla „The Athletic”

Kulminacyjnym momentem napięcia był ćwierćfinał Indian Wells z Ukrainką Eliną Switoliną. Świątek uległa po trzech setach, popełniając sporo błędów, co od razu obudziło głosy krytyki wobec sztabu oraz spekulacje, kto ponosi odpowiedzialność za gorszy okres w grze Polki. Szczególną uwagę kibiców przyciągnęły wtedy emocjonalne okrzyki psycholog Darii Abramowicz, padające z boksu zawodniczki.

Fissette komentując atmosferę wokół Igi, zwrócił uwagę, że tenisistka od lat pracuje ze sprawdzonym zespołem. — Pracuje z tymi samymi ludźmi od wielu lat i od lat odnosi ogromne sukcesy. To normalne, że w trudnych chwilach wraca do tych ludzi albo chce od nich czegoś więcej — podkreślił.

Niedługo po turnieju oficjalnie poinformowano, że Fissette odchodzi, a nowym trenerem Polki został Francisco Roig. Belg natomiast kontynuuje pracę jako kapitan reprezentacji swojego kraju w Billie Jean King Cup.

Źródło: The Athletic

Wybrane dla Ciebie