Amerykanie nie wpuścili mistrza świata 2010, bo zagrał kiedyś z Iranem
Joan Capdevila miał dopingować Hiszpanów w USA podczas finału mundialu, ale spotkał się z nieoczekiwaną odmową wydania wizy. Były obrońca i mistrz świata z 2010 roku nie został wpuszczony do Stanów Zjednoczonych przez... udział w meczu na terytorium Iranu sprzed 10 lat.
Legenda Deportivo La Coruna i ważna postać w składzie, który wywalczył jedyne w historii Hiszpanii mistrzostwo świata, chciał dołączyć do rodziny oraz innych hiszpańskich kibiców już na miejscu. W całej sprawie nie brakowało napięcia, bo Capdevila musiał apelować do władz Stanów Zjednoczonych o wydanie wizy. Wszystko wskazywało, że sprawa zakończy się szczęśliwie, ale pojawiła się nieoczekiwana przeszkoda.
Jak ujawnił sam Capdevila na antenie COPE, głównym powodem odmowy amerykańskich służb stał się jego udział w meczu rozgrywanym... na terytorium Iranu. Problem w tym, że do tej podróży doszło dziesięć lat temu pod koniec jego bogatej kariery.
Były reprezentant, który po sukcesach z kadra szukał nowych wyzwań, próbował swoich sił nie tylko w La Liga, ale również w Indiach i Belgii. Ostatnie piłkarskie kroki stawiał w FC Santa Coloma z Andory. Przygoda w Iranie została jednak zapamiętana przez urzędników i to ona przekreśliła jego szanse na obecność podczas finałowego meczu mistrzostw świata w USA.