Trener Igi Świątek szczerze po ćwierćfinale w Indian Wells: „Znowu słaby mecz” – StolicaSportu.pl

Trener Igi Świątek szczerze po ćwierćfinale w Indian Wells: „Znowu słaby mecz”

Iga Świątek
fot. Hameltion (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Marlena
15 marca 2026 06:20
2 minuty czytania

„Iga nie zagrała dobrze, to jasne. To był jej słaby mecz, ale walczyła bardzo mocno” – mówił Wim Fissette po porażce liderki światowego rankingu w ćwierćfinale WTA Indian Wells. Polka po trudnym spotkaniu ze Switoliną zakończyła udział w turnieju. Trener nie owijał w bawełnę: mnóstwo błędów, brak komfortu na korcie i wątpliwości od pierwszej piłki. Zespół zamierza szybko przeanalizować przyczyny nagłego załamania formy i wraca do pracy już przed kolejnym startem w Miami.

Początek ćwierćfinału od razu przyniósł mocne uderzenie rywalki. Switolina otworzyła mecz bardzo agresywnie, zyskując przewagę od pierwszego gema i wygrywając premierową odsłonę 6:2. Drugi set przyniósł więcej walki, Świątek poprawiła serwis i zdołała wykorzystać kilka break pointów, wygrywając tę partię 6:4. Decydujący set nie przyniósł jednak odmiany, a przewaga doświadczonej Ukrainki była wyraźna – Polka przegrała 4:6.

Trener Wim Fissette przyznał, że „Iga nie zagrała dobrze, to jasne. To był jej słaby mecz, ale walczyła bardzo mocno. Nie mogę jej zarzucić braku zaangażowania. Próbowała wszystkiego – wszystkich narzędzi, które ma, ale po prostu nic nie działało.” Wyjaśnił też, dlaczego analiza pojedynku musi jeszcze trochę poczekać: „po meczu jest zbyt wiele emocji. Lepiej jest poczekać, aż się uspokoi, zanim zaczniemy analizować mecz i zastanawiać się, czego możemy się jeszcze nauczyć.”

Od pierwszej piłki nie trafiała czysto. Nie czuła komfortu ani siebie, ani swojego tenisa od początku meczu. Robiła podwójne błędy serwisowe. Pojawiły się wątpliwości. Od początku pewnie było też dużo emocji. Nie znalazła też swojego rytmu, swojej najlepszej dyspozycji, którą pokazała choćby w meczu z Muchovą.
Wim Fissette, Canal+ Sport

Fissette mocno podkreślił, że Iga próbowała różnych rozwiązań, jednak żadne nie przynosiło efektu. Statystyki występu również pokazały spadek skuteczności: liczba podwójnych błędów serwisowych, niestabilność wymiany z głębi kortu i brak czucia piłki od początku do końca spotkania. Trener liczy, że wraz z zespołem uda się znaleźć przyczynę nagłego załamania formy, bo – jak zaznaczył – „spotkanie z Muchovą było naprawdę dobre. Serwis, forhend, stabilność w wymianach – dużo dobrego. Liczyliśmy, że to się utrzyma, a dziś? Znowu słaby mecz.”

Już przed kolejnym turniejem w Miami drużyna planuje wrócić do pracy nad elementami, które w ćwierćfinale kompletnie nie zafunkcjonowały. 

Źródło: SportoweFakty.wp.pl

Wybrane dla Ciebie