Sabalenka rezygnuje ze Stuttgartu. Fręch wskakuje do głównej drabinki
Nieoczekiwane rozstrzygnięcia przed startem turnieju w Stuttgarcie – Aryna Sabalenka, liderka światowego rankingu, musiała zrezygnować z gry z powodu kontuzji. Skorzysta na tym Magdalena Fręch, która dzięki temu zamelduje się w głównej drabince prestiżowych zawodów. Zmiany dotyczą również Igi Świątek – Polka przesunie się na wyższe rozstawienie i zyska realne szanse walki o kolejne trofeum.
Turniej WTA 500 w Stuttgarcie zapowiadał się prawdziwą ucztą dla kibiców tenisa, jednak los spłatał figla tuż przed startem. Aryna Sabalenka niespodziewanie wycofała się z zawodów z powodu problemów zdrowotnych. Jak sama przyznała, kontuzji doznała zaraz po zakończeniu Miami Open i nie zdołała się w pełni zregenerować przed startem turnieju w Niemczech. Decyzję o absencji przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych, podkreślając rozczarowanie i żal z powodu nieobecności.
"Jest mi bardzo przykro, że nie zagram w tegorocznym turnieju Porsche Tennis Grand Prix. Zawsze z przyjemnością wracałam do Stuttgartu. Atmosfera, fani i wsparcie, które tam czułam, były dla mnie czymś wyjątkowym. Liczyłam, że będę miała kolejną możliwość, by powalczyć o Porsche. Niestety odniosłam kontuzję po Miami i choć próbowałam wrócić do zdrowia, nie jestem gotowa na rywalizację"
Wieść o wycofaniu Sabalenki natychmiast wywołała poruszenie w tenisowym świecie - z tej zmiany korzysta Magdalena Fręch. Polka, która niedawno musiała pogodzić się z szybkim pożegnaniem z turniejem w Charleston po porażce z Anną Bondar, wskakuje do głównej drabinki Porsche Tennis Grand Prix. Przed Fręch otwiera się szansa na pokazanie się na tle czołówki światowej i zebranie ważnych doświadczeń.
Wycofanie Białorusinki ma konsekwencje także dla Igi Świątek. Trenująca ostatnio pod okiem Francisco Roiga zawodniczka awansuje w rozstawieniu z czwartego na trzecie miejsce, co może wpływać na układ turniejowej drabinki i potencjalnych rywalek w początkowych fazach zawodów.
Początek rywalizacji w Stuttgarcie zaplanowano na 13 kwietnia. To prestiżowy turniej będący jednym z klasyków sezonu na kortach ziemnych, będący zarazem ważnym etapem przygotowań do Roland Garros. W ubiegłym roku w tym miejscu triumfowała Jelena Ostapenko, po finale właśnie z Sabalenką.
Nastroje w polskim tenisowym środowisku niewątpliwie się podniosły. Zarówno Fręch, która dostaje niespodziewaną szansę, jak i Świątek z wyższym rozstawieniem, mogą sporo zyskać na tych nieoczekiwanych rozstrzygnięciach. Szykuje się emocjonujący tydzień z tenisowymi emocjami w Niemczech.