Novak Djoković opuszcza turniej w Monte Carlo po raz pierwszy od 15 lat
Po raz pierwszy od 2011 roku Novak Djoković nie pojawi się na kortach Monte Carlo. Serb, walczący z urazem prawego barku, postanowił wycofać się z prestiżowego turnieju na mączce, ustępując miejsca rywalom. Decyzja wywołała poruszenie w tenisowym środowisku, tym bardziej że jeszcze niedawno Djoković rywalizował na najwyższym poziomie w Australian Open oraz Indian Wells. Jego plany na powrót do gry są jednak już sprecyzowane.
Dla tenisowego świata rezygnacja 24-krotnego mistrza wielkoszlemowego z kolejnej prestiżowej imprezy to sygnał, że zdrowie w końcu wzięło górę nad sportową zaciętością. Jak przekazało ATP, dwukrotny zwycięzca turnieju na Lazurowym Wybrzeżu – z lat 2013 i 2015 – nie jest jeszcze w pełni sił. Niedawno ten sam uraz wykluczył go z zawodów na twardej nawierzchni w Miami.
W poprzedniej edycji Monte Carlo Djoković niespodziewanie odpadł już w drugiej rundzie, przegrywając z Alejandro Tabilo. Mimo wszystko był wtedy obecny, próbując walczyć choćby o skromne punkty rankingowe. W tym roku nie zagra tu pierwszy raz od 2011 r. i – paradoksalnie – nie straci wiele w klasyfikacji ATP, bo do obrony miał raptem 10 oczek.
38-letni Serb otworzył sezon 2026 od mocnego uderzenia. Najpierw zameldował się w finale wielkoszlemowego Australian Open, gdzie musiał jednak uznać wyższość Carlosa Alcaraza. Później dotarł do czwartej rundy w Indian Wells, odpadając po pojedynku z Jackiem Draperem. Kontuzja barku skutecznie jednak uniemożliwiła mu dalszą grę na najwyższym poziomie, zarówno w Miami, jak i teraz w Monte Carlo.
Fani nie muszą jednak długo czekać na powrót Serba. Djoković deklaruje, że zamierza znów pojawić się na korcie podczas kolejnego turnieju Masters 1000 na mączce. Tym razem wybierze się do Madrytu, gdzie od 22 kwietnia rusza Mutua Madrid Open..