Rybakina nową liderką rankingu WTA po zwycięstwie nad Zheng w US Open

Rybakina zostanie nową liderką rankingu WTA po zwycięstwie w ćwierćfinale US Open

Jelena Rybakina
fot. Peter Menzel (Wikimedia CC 2.0)
Domyślna grafika
Marlena
3 minuty czytania

Qinwen Zheng prowadziła setem, miała momentum po wyeliminowaniu Świątek, ale Jelena Rybakina odwróciła losy ćwierćfinału i przy okazji odebrała Arynie Sabalence fotel liderki światowego rankingu.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Jelena Rybakina potrzebowała trzech setów, żeby wyeliminować Qinwen Zheng z US Open. Wygrała 3:6, 6:1, 6:4 i zameldowała się w półfinale, a przy okazji matematycznie zapewniła sobie pierwsze w karierze prowadzenie w rankingu WTA.

Obie tenisistki przyjeżdżały do ćwierćfinału w wysokiej formie. Rybakina wcześniej gładko odprawiła Naomi Osakę, Zheng z kolei w dwóch setach wyeliminowała Igę Świątek. Stawka była więc podwójna: awans do czołowej czwórki turnieju i walka o pozycję w światowej hierarchii.

Początek meczu to wzajemne demonstracje siły na serwisie. Obie potrafiły wygrywać gemy do zera, nie dając rywalce nawet cienia szansy na returnie. Przełom nastąpił przy stanie 4:3 dla Zheng, kiedy Chinka wypracowała pierwszego break pointa w spotkaniu. Rybakina odpowiedziała forhendem, ale piłka wylądowała w siatce. Przełamanie.

Kolejny gem mógł odmienić obraz pierwszego seta, tyle że Kazaszka tego nie wykorzystała. Miała pięć break pointów, żadnego nie sfinalizowała. Zheng z kolei zmarnowała trzy piłki setowe, lecz za czwartym podejściem domknęła partię 6:3. Frustracja Rybakiny była widoczna.

Drugi set to zupełnie inna historia. Rybakina wyszła na kort z agresywnym planem, wygrywając pierwsze cztery wymiany i natychmiast budując presję. Wreszcie przyszło jej pierwsze przełamanie w meczu. Poszła za ciosem, odskoczyła na trzy gemy i już nie oddała inicjatywy. Zheng nie potrafiła znaleźć rytmu ani na serwisie, ani w grze z głębi kortu. Set zakończył się 6:1 i mieliśmy remis w setach.

Decydująca partia zaczęła się od powrotu do schematu z początku meczu. Obie zawodniczki ustabilizowały podanie, szły gem za gem, nie dopuszczając do break pointów. Stan 4:4 i nagle zwrot akcji. Rybakina uzyskała trzy szanse na przełamanie, wszystkie Zheng obroniła. Ale przy czwartym break poincie Kazaszka była bezlitosna, wymuszając błąd rywalki precyzyjnym returnem.

Przy własnym serwisie Rybakina spokojnie domknęła seta 6:4 i cały mecz. Trzy sety, trzy różne oblicza tej rywalizacji.

W półfinale 27-letnia zawodniczka zmierzy się ze zwyciężczynią spotkania Coco Gauff – Mirra Andriejewa. Niezależnie od tego, jak daleko zajdzie w Nowym Jorku, zakończy turniej jako numer jeden na świecie. Ma na koncie 8681 punktów rankingowych. Aryna Sabalenka, nawet gdyby wygrała cały US Open, osiągnie maksymalnie 8575 punktów. Białorusinka nieprzerwanie zajmowała 1. miejsce w rankingu od października 2024 roku.

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie