Magdalena Fręch odpadła w I rundzie Miami Open
Początek zapowiadał emocje z happy endem, ale rywalka szybko znalazła odpowiedź. Magdalena Fręch pewnie wygrała pierwszego seta przeciwko McCartney Kessler w inauguracyjnej rundzie turnieju WTA 1000 w Miami. Jednak Amerykanka zaczęła grać odważniej i przejęła inicjatywę, a Polka nie zdołała już wrócić do formy z otwarcia meczu. Fręch po trzech setach musiała uznać wyższość rywalki i pożegnała się z turniejem.
Spotkanie Magdaleny Fręch z McCartney Kessler w pierwszej rundzie prestiżowego turnieju WTA 1000 w Miami miało bardzo dynamiczny przebieg. Polka weszła w mecz z dużym impetem i od pierwszych wymian kontrolowała wydarzenia na korcie. Jej returny były niezwykle skuteczne, a grę z głębi kortu bardzo dobrze uzupełniała solidną grą przy siatce. Fręch znakomicie czytała grę przeciwniczki, przełamała Amerykankę już na początku i zbudowała przewagę, dzięki której dość pewnie zamknęła pierwszego seta wynikiem 6:2.
Wydawało się, że ten początek ustawi cały pojedynek, ale Kessler potrafiła się odbudować. Amerykanka zaczęła częściej atakować forhend Polki, wprowadziła więcej urozmaicenia i agresji, co kompletnie wybiło Fręch z rytmu. Drugi set był dużo bardziej wyrównany, ale to Kessler przełamała jako pierwsza. W kluczowych momentach wytrzymała presję mentalną i lepiej wykańczała ważniejsze wymiany – szczególnie przy własnym serwisie. Fręch nie odnalazła już skuteczności z otwarcia meczu i oddała seta 4:6.
Decydująca partia okazała się sprawdzianem charakteru i fizyczności. Polka starała się odbudować, ale jej serwis tracił na jakości, a liczba niewymuszonych błędów rosła z każdą wymianą. Kessler utrzymywała swój rytm, regularnie wygrywając własne podanie i dokładając do tego skuteczne returny. Ostatecznie Amerykanka wygrała seta 6:2, zamykając spotkanie i awansując dalej, podczas gdy Fręch musiała pogodzić się z odpadnięciem już na starcie turnieju.