Kolejna porażka Huberta Hurkacza
Ciężki okres trwa w karierze Huberta Hurkacza. Tym razem Polak musiał uznać wyższość Jakuba Mensika, przegrywając już w pierwszej rundzie turnieju ATP w Dubaju. Spotkanie rozstrzygnęło się w dwóch setach, a czeski tenisista wykazał się większą skutecznością w kluczowych momentach. Hurkacz obecnie nie potrafi wrócić do formy sprzed kontuzji, a seria kolejnych porażek tylko pogłębia sportowy kryzys.
Hubert Hurkacz znowu ogląda tenisowe turnieje z trybun szybciej, niż by sobie życzył. Polak, wracający do gry po kontuzji, tym razem przegrał z Jakubem Mensikiem już w pierwszej rundzie rozgrywanego w Dubaju turnieju ATP. Czech był lepszy w dwóch setach i to on zameldował się w kolejnym etapie imprezy.
Przed startem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich Hurkacz nie miał czym się pochwalić – ostatnie trzy mecze kończyły się dla niego porażką, kolejno z Ethanem Quinnem, Martinem Dammem i Aleksandrem Bublikiem. Były przebłyski dobrej gry podczas United Cup, ale w Australian Open i kolejnych startach kibice nie mogli oglądać dynamicznego Hurkacza sprzed urazu.
Jakub Mensik prezentuje ostatnio wysoką formę. Sześciokrotny rozstawiony zawodnik Dubaju dopiero co sprawił niespodziankę, eliminując Jannika Sinnera w ćwierćfinale turnieju w Dosze. Wprawdzie dzień później Czech poległ z Arthurem Filsem, ale jasne było, że do Dubaju przylatuje podbudowany serią wygranych – zwłaszcza ze słabszymi rywalami spoza światowego top 50.
Znali się już dobrze z Hurkaczem – Polak wygrywał z Mensikiem choćby w tegorocznym Australian Open czy ubiegłorocznym turnieju w Rzymie. Co ciekawe, w ostatnich sześciu edycjach turnieju w Dubaju Hurkacz aż cztery razy docierał co najmniej do ćwierćfinału.
Pierwszy set upłynął pod znakiem dobrych serwisów obu tenisistów. Przez jedenaście gemów nie było przełamań, każdy pilnował własnej zagrywki – nie brakowało asów, pewnych wolejów. Decydujący moment przyszedł w dwunastym gemie, gdy Mensik całkowicie zdominował serwis Hurkacza i bez straty punktu wygrał partię 6:4.
W drugim secie Mensik próbował powtórzyć manewr z końcówki pierwszego, jednak Hurkacz już nie pozwalał się tak łatwo zaskakiwać. Obaj gracze pewnie wygrywali swoje podania, nie pozwalając rywalowi na break-pointa. O wszystkim decydował więc tie-break, w którym Czech ponownie zachował zimną krew, wygrywając 8-6. Mecz zakończył asem serwisowym, pokazując, że w kluczowych momentach potrafił znaleźć swoją najwyższą formę.
Bilans meczu jasno pokazuje, jak wyrównana była rywalizacja. Hurkacz nie miał ani jednej szansy na przełamanie, a Mensik tylko tę jedną – skutecznie wykorzystaną przy końcówce seta. Polak wciąż nie może wrócić na zwycięską ścieżkę i choć w grze nie brakowało kilku ciekawych akcji, finalnie to Czech zgarnął całą pulę i zameldował się w drugiej rundzie.
Jakub Mensik (Czechy) - Hubert Hurkacz (Polska) 6:4, 7:6(6)