Hubert Hurkacz odpada w drugiej rundzie challengera ATP 175 w Cap Cana – StolicaSportu.pl

Hubert Hurkacz odpada w drugiej rundzie challengera ATP 175 w Cap Cana

Hubert Hurkacz
fot. Keith Allison (Wikimedia CC 2.0)
Domyślna grafika
Marlena
13 marca 2026 01:11
3 minuty czytania

Hubert Hurkacz po serii bolesnych porażek próbował poprawić bilans w challengerze ATP 175 w Cap Cana. Po wolnym losie w pierwszej rundzie Polak trafił na trudnego rywala – Włocha Mattiego Bellucciego. Po wymagającym, przerwanym przez deszcz meczu, Hurkacz ostatecznie musiał uznać wyższość przeciwnika. Przełamania, obronione break pointy i niestabilność serwisu wpłynęły na wynik i nie pozwoliły mu na przełamanie fatalnej passy.

Hubert Hurkacz po niemal siedmiu latach wrócił do rywalizacji w challengerze ATP 175, ale występ w Republica Dominicana Open - Copa Cap Cana 2026 zakończył się dla niego nieudanie. Polak, rozstawiony z czwórką, dostał na początek turnieju wolny los. Trafił od razu na solidnego Mattiego Bellucciego, który ostatnio prezentował dobrą formę.

Początek meczu był bardzo nerwowy. Bellucci już w trzecim gemie przełamał Hurkacza, wykorzystując błędy Polaka przy drugim serwisie. Hurkacz tylko raz zdołał odpowiedzieć przełamaniem – na 2:2 – lecz zaraz ponownie oddał pole i rozpędzony rywal nie wypuścił tej przewagi z rąk (pierwszy set 2:6). Włoski tenisista rozstrzelił Hurkacza mocnymi returnami i umiejętnie wykorzystywał słabszy bekhend wrocławianina, co ustawiło rytm meczu.

Druga partia przyniosła więcej walki: Hurkacz obronił trzy break pointy już w pierwszym gemie, ale po chwili i tak został przełamany. Nadal utrzymywał się spory kłopot z regularnością serwisu. Polak odpowiedział szybkim przełamaniem powrotnym – zrobiło się 3:3 i mecz zaczął się nakręcać. Niestety, rywal nie zamierzał odpuszczać i po przerwie spowodowanej opadami deszczu, Hurkacz zaczął popełniać proste błędy w kluczowych wymianach. Po raz kolejny nie utrzymał podania przy stanie 4:5, a Bellucci bez skrupułów domknął spotkanie rezultatem 2:6, 4:6.

Turniej Cancun to główne przetarcie przed dużymi zawodami w Miami, gdzie Hurkacz będzie miał kolejną okazję do przełamania serii porażek – poprzednio odpadł w Melbourne, Montpellier, Rotterdamie, Dubaju i Indian Wells. Cap Cana mogła być okazją do poprawy psychiki i rytmu meczowego, ale rzeczywistość brutalnie zweryfikowała plany Polaka.

W deblu razem z Mateuszem Terczyńskim Hurkacz też nie zdołał powalczyć dłużej – para przegrała po super tie-breaku z Danielem Cukiermanem i Treyem Hilderbrandem 4:6, 6:1, 5:10. W singlu turniejową jedynką był Serb Miomir Kecmanović, a swoje spotkania wygrywali m.in. Damir Dżumhur, Roberto Bautista Agut i Thiago Agustin Tirante. Duże emocje gwarantowały zmienne warunki atmosferyczne i wyrównane wyścigi o kolejne rundy.

Źródło: polski-tenis.pl

Wybrane dla Ciebie