Jelena Rybakina nową mistrzynią Australian Open – zwrot akcji w Melbourne – StolicaSportu.pl

Jelena Rybakina nową mistrzynią Australian Open! Sabalenka pokonana

Jelena Rybakina
fot. Peter Menzel (Wikimedia CC 2.0)
Domyślna grafika
Marlena
31 stycznia 2026 12:59
3 minuty czytania

Pierwszy set i szybkie przełamanie, później presja i powrót – pojedynek Jeleny Rybakiny z Aryną Sabalenką znów udowodnił, jak bardzo finały Australian Open potrafią zaskakiwać. Kazaszka zaskoczyła liderkę rankingu, doprowadzając do niespodziewanego zwrotu akcji, by ostatecznie sięgnąć po drugie wielkoszlemowe trofeum w karierze.

Na wieczorną sesję w Melbourne Park czekali nie tylko kibice w Australii. Finał Australian Open rozkręcił się już od pierwszych piłek, a Jelena Rybakina nie zamierzała dawać faworytce chwili wytchnienia. Mimo że Aryna Sabalenka zaczęła swój serwis od prowadzenia 30-0, to błyskawicznie straciła inicjatywę. Kazaszka pewnym returnem i błędem Białorusinki odebrała jej podanie, co ustawiło ton premierowego seta.

Rybakina przez większość partii trzymała przewagę., choć w ósmym gemie zrobiło się nerwowo. Sabalenka mocno przycisnęła na returnie, wypracowała dwa break pointy, jednak przeciwniczka imponująco wybroniła kluczowe punkty. W efekcie Kazaszka objęła prowadzenie 5:3, a potem, korzystając z własnego podania, przypieczętowała wygraną w secie 6:4.

Po krótkiej przerwie na zmianę tempa wróciła Sabalenka. Widać było wstępną nerwowość, ale i determinację, by odwrócić losy finału. W drugim gemie Kazaszka przeżywała trudne chwile, lecz znów nie dała się złamać. Następnie obie tenisistki zaczęły bardzo pilnować własnego serwisu – wymiany były długie, a każda okazja na breaka przechodziła obok nosa.

W decydującym momencie, przy stanie 5:4 dla Sabalenki, Rybakina pogubiła się przy siatce i pozwoliła rywalce na trzy piłki setowe. Białorusinka popisała się wtedy efektownym forhendem po linii, czym wymusiła błąd i zamknęła partię 6:4. Po dwóch setach licznik wygranych partii wskazywał remis, nerwy rosły z każdą kolejną piłką.

Początek decydującej odsłony znów należał do Sabalenki. Białorusinka znakomicie otworzyła seta, najpierw pewnie wygrywając własne podanie, a zaraz potem odbierając serwis rywalce w efektownym stylu. Znakomite ujęcie okazałego bekhendu po krosie szybko zapisało się jako wizytówka jej przewagi. Kiedy prowadziła 3:0, wydawało się, że konsekwentnie zamknie finał na własnych zasadach.

Ale Rybakina nie pozwoliła sobie na moment słabości. W piątym gemie odrobiła przełamanie, wytrwale odpierając presję rywalki, a następnie wyrównała na 3:3 po serii długich i wyczerpujących wymian. To jednak był dopiero początek kłopotów Sabalenki, która zaczęła mylić się częściej na pierwszym serwisie, otwierając drogę dla coraz śmielszych ataków przeciwniczki.

Kazaszka wyczuła moment, by przejąć inicjatywę. W siódmym gemie zdobyła kolejne przełamanie, a po chwili prowadziła już 5:3. Sabalenka znalazła się pod ścianą, musząc odrabiać straty. Utrzymała wprawdzie jeszcze serwis, ale ostatnie słowo należało do Rybakiny. Kazaszka z zimną krwią wykorzystała pierwszą piłkę mistrzowską, kończąc spotkanie asem serwisowym i celebrując drugi tytuł wielkoszlemowy.

Dla 26-letniej Rybakiny to drugi tytuł w imprezie wielkoszlemowej – pierwszy zdobyła w 2022 roku na Wimbledonie. W Melbourne wreszcie zagrała finał po swojemu i w spektakularny sposób zrewanżowała się Sabalence za porażkę sprzed roku, udowadniając, że psychika i skuteczność w kluczowych wymianach to jej najmocniejsze atuty na światowej scenie tenisa.

AUSTRALIAN OPEN - FINAŁ KOBIET

Aryna Sabalenka - Jelena Rybakina 1:2 (4:6, 6:4, 4:6)

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie