Jannik Sinner zwycięża w Paryżu i znowu będzie liderem rankingu ATP
Już w pierwszym gemie finału Rolex Paris Masters 2025 Jannik Sinner przełamał Feliksa Augera-Aliassime'a, co okazało się kluczowe dla układu meczu. Dzięki pewnej wygranej w dwóch setach Włoch nie tylko sięgnął po tytuł, ale również wyprzedził Carlosa Alcaraza i wrócił na fotel lidera rankingu ATP. Kanadyjczyk natomiast jest niemal pewny udziału w kończących sezon ATP Finals, choć czeka go jeszcze ostatnia batalia. Polscy tenisiści też nie próżnują – Kamil Majchrzak walczy w Atenach, a Jan Zieliński próbował swoich sił w deblu w Metz.
Jannik Sinner sięgnął po tytuł mistrza Rolex Paris Masters 2025, pokonując w pojedynku finałowym w paryskiej hali rozstawionego z siódemką Feliksa Augera-Aliassime’a 6:4, 7:6(4). Od pierwszych piłek czuć było napięcie – Włoch już w pierwszym gemie dopadł przeciwnika przełamując jego serwis. Potem kontrolował przebieg seta, nie dopuszczając Kanadyjczyka do żadnej okazji na odebranie podania. Wszystko rozstrzygnęło się w szybkim tempie i pierwszym secie nie zobaczyliśmy ani jednego break-pointa z jego strony.
Drugi set to pokaz charakteru po obu stronach siatki. Felix Auger-Aliassime zdołał wybronić aż pięć break-pointów (dwa już w pierwszym, trzy w siódmym gemie), a mimo wszystko Sinner nie znalazł luki w serwisie rywala. O wszystkim zadecydował więc tie-break. Włoch ani na moment nie stracił koncentracji i jeden mini-break zdobyty przy piątej piłce wystarczył, by postawić kropkę nad i.
Mecz trwał niespełna dwie godziny – dokładnie godzinę i 53 minuty – i stał na bardzo wysokim poziomie serwisowym. Sinner opierał swoją grę na precyzyjnym podaniu, nie popełniał błędów w ważnych momentach, a Auger-Aliassime przez cały pojedynek nie miał nawet jednej okazji na przełamanie. Kanadyjczyk walczył też o ostatnią szansę na zakwalifikowanie się do kończącego sezon Nitto ATP Finals w Turynie i choć nie udało mu się sięgnąć po trofeum, jest bardzo blisko spełnienia tego celu.
Wygrana w Paryżu oznacza, że Jannik Sinner powróci na fotel lidera rankingu ATP, z przewagą 250 punktów nad dotychczasowym numerem jeden, Carlosem Alcarazem. Jednak to Turyn i Nitto ATP Finals będą decydować, kto zakończy rok 2025 na szczycie męskiego tenisa. Sinner, by to osiągnąć, potrzebuje drugiego triumfu z rzędu i może pozwolić sobie na jedną przegraną w grupie, pod warunkiem, że nie zakończy ona jego przygody w turnieju. Alcaraz musi zdobyć co najmniej 600 punktów, czyli wygrać wszystkie mecze grupowe lub – przy jednej porażce – awansować do finału. W praktyce, każdy wygrany pojedynek, każda wywalczona piłka może mieć kluczowe znaczenie.
Felix Auger-Aliassime z kolei obejmuje prowadzenie nad Lorenzo Musettim w wyścigu do Turynu z przewagą 160 punktów. Ostatnią szansą dla Musettiego zostaną turnieje w Metz i Atenach. Kanadyjczyk zagra w Metz, jako pierwszy rozstawiony, i by zagwarantować sobie udział w ATP Finals musi dotrzeć tam przynajmniej do półfinału. Włoch czeka, co się wydarzy i sam przygotowuje się do startu w Atenach.
Kamil Majchrzak, obecnie najwyżej notowany polski tenisista, zagra w turnieju ATP 250 w Atenach. W pierwszej rundzie zmierzy się z Miomirem Kecmanoviciem, a na zwycięzcę tego meczu już czyha rozstawiony z trójką Luciano Darderi. Polscy tenisiści szukają formy w decydującej fazie sezonu i próbują wejść do elity.
Nieco mniej szczęścia miał Jan Zieliński. Najlepszy obecnie polski deblista wystąpił w Metz razem z Andre Goranssonem i pomimo dobrego otwarcia spotkania z hinduskim duetem Rithvik Bollipalli/Arjun Kadhe, ostatecznie uległ 6:3, 0:6, 7-10. Po pierwszym wygranym secie szwedzko-polska para zupełnie się pogubiła – kolejny set oddali gładko do zera, a w decydującym super tie-breaku nie wytrzymali presji w końcówce. Od prowadzenia 7:5 nie wygrali już ani jednej wymiany, odpadając z turnieju. Przewagę oddali przy własnym serwisie, co zawsze boli najbardziej.
Po paryskich rozstrzygnięciach układ w czołówce ATP wygląda następująco: 1. Jannik Sinner, 2. Carlos Alcaraz, 3. Alexander Zverev, 4. Taylor Fritz, 5. Novak Djoković, 6. Ben Shelton, 7. Alex de Minaur, 8. Felix Auger-Aliassime, 9. Lorenzo Musetti, 10. Casper Ruud. Kamil Majchrzak awansuje na 68. miejsce, a Hubert Hurkacz utrzyma się na 77. pozycji. Debliści? Liderem pozostaje Lloyd Glasspool, a wśród Polaków najwyżej plasuje się Jan Zieliński (35. miejsce).