Jannik Sinner triumfuje w Monte Carlo 2026! Pokonuje Alcaraza i wraca na tron ATP
Dramatyczna walka o prymat na światowych kortach rozegrała się na mączce w Monte Carlo. Jannik Sinner, który ostatnio znajduje się w genialnej formie, rozbił bank, pokonując w finale Carlosa Alcaraza 7:6(5), 6:3 i wracając na pierwsze miejsce w rankingu. To już czwarty z rzędu tytuł Masters 1000 dla Włocha i pierwszy tej rangi na kortach ziemnych – wyczyn, którego od 2015 roku nie powtórzył nikt poza Novakem Djokoviciem.
Jannik Sinner zdobył 27. tytuł w karierze i wraca na szczyt światowego rankingu ATP. W finałowym starciu tegorocznego Masters 1000 Monte Carlo na trudnych, wietrznych kortach pokonał Carlosa Alcaraza 7:6(5), 6:3.
Spotkanie rozpoczęło się od ostrych wymian z głębi kortu. Alcaraz tradycyjnie naciskał tempem, grał agresywnie z forhendu, ale Włoch ani na moment nie pozwolił mu przejąć pełnej kontroli. Sinner z kolei trzymał fason na podaniu, dokładał mocnego bekhenda z linii końcowej i, co ciekawe, bardzo rzadko pozwalał się wciągać w długie maratony wymian. Kluczowym momentem seta okazał się tie-break – Sinner szybciej opanował nerwy, wykorzystał słabszy return Hiszpana i przełamał go przy piątym mini-breaku.
Druga partia to już demonstracja jakości ze strony 24-latka z San Candido. Południowotyrolczyk kapitalnie czyścił linię serwisową, dokładał asy serwisowe nawet pod silny wiatr i coraz lepiej odczytywał ofensywne zagrania rywala. Moment zwrotny? Przełamanie na 4:2 po serii wolejowych wykończeń przy siatce i przemyślanych skrótach. Im dłużej trwał set, tym mocniej Alcaraz wyglądał na sfrustrowanego trudnymi warunkami, tracąc kontrolę nad bekhendem.
Ostatecznie Sinner domknął spotkanie 6:3 i podkreślił, jak ważny był to dla niego triumf na mączce. Jak podaje Sportface.it, wyczyn Włocha wyróżnia się na tle współczesnej ery tenisa – tylko Novak Djoković w 2015 roku był w stanie triumfować w Indian Wells, Miami i Monte Carlo w jednym sezonie.
„Nie wiem, jak skomentować tę drogę. Chcieliśmy zagrać tu jak najwięcej spotkań na mączce, żeby dobrze przygotować się do kolejnych wyzwań. Poziom finału był bardzo wysoki, tym bardziej, że wiatr utrudniał wszystko. Powrót na pierwsze miejsce oczywiście cieszy, ale ranking jest teraz sprawą drugorzędną. Najważniejsze, że wygrałem w końcu duży turniej na tej nawierzchni. Ten puchar znaczy dla mnie bardzo dużo,” – podsumował Sinner po finale.
Alcaraz okazał się sportowy także po porażce. Przyznał, że „to, co robi Sinner, jest imponujące”, podkreślając rangę wygranej Włocha nie tylko w Monte Carlo, ale i w całym „Sunshine Double”. Sam Hiszpan podziękował kibicom i zapowiedział powrót do gry już podczas ATP 500 w Barcelonie. Sinner natomiast zaplanował kilka dni odpoczynku przed kolejnymi wyzwaniami na ziemnych kortach.