Tottenham chce sprowadzić Nicolasa Jacksona
Tottenham Hotspur, po sezonie pełnym kłopotów ze skutecznością, zbroi się na nowy start. Londyńczycy chcą sięgnąć po Nicolasa Jacksona z Chelsea – napastnika, na którego ostrzą sobie zęby także inne kluby Premier League. Transferowa saga nabiera tempa, a przyszłość Senegalczyka, mimo zgrupowania w Hongkongu, wciąż pozostaje otwarta.
Tottenham Hotspur poświęcił ostatnie tygodnie letniego okienka transferowego na polowanie na snajpera, który mógłby rozwiązać problem gry pod bramką rywali. Klub z północnego Londynu, który w poprzednim sezonie należał do najsłabszych pod względem liczby strzelonych goli w Premier League, tym razem nie zamierza ryzykować powtórki. Jak podaje brytyjski "Daily Mail", na radarze zespołu znalazł się Nicolas Jackson z Chelsea.
Spurs nie zaniedbali wzmocnień innych formacji, bo już wcześniej podpisali kilku piłkarzy – m.in. Sandro Tonaliego czy Andy’ego Robertsona. Teraz jednak przyszedł czas na napastnika, bo to właśnie skuteczność pod bramką przeciwnika wciąż spędza sen z powiek Roberto De Zerbiemu. Jackson pasuje do tego projektu – to silny, szybki napastnik, który potrafi odnaleźć się w trudnych warunkach.
Chelsea jest gotowa rozstać się z Senegalczykiem za około 65 milionów funtów. Nastroje na Stamford Bridge są ostrożne, bo Jackson sam miał zakomunikować, że nie jest zadowolony ze swojej roli w zespole. Jego przyszłość może się rozstrzygnąć jeszcze przed końcem zgrupowania w Hongkongu, gdzie obecnie przygotowuje się wraz z drużyną do sparingu z Juventusem.
Kolejka chętnych nie kończy się na Tottenhamie. Aston Villa również obserwuje sytuację 25-latka, a dodatkowym argumentem może się okazać obecność Unaia Emery’ego. Hiszpański trener zna Jacksona z czasów wspólnej pracy w Villarreal i nie ukrywa, że taki profil napastnika widziałby w swoim systemie gry. Sam zawodnik jest w komfortowej sytuacji – może wybierać spośród kilku atrakcyjnych kierunków.
Szybkość i skuteczność – to atuty, które sprawiają, że Jackson stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych napastników na angielskim rynku. Jego statystyki tylko to potwierdzają: 24 bramki i 10 asyst w 65 występach w Premier League. Ostatni sezon spędził wprawdzie na wypożyczeniu w Bayernie Monachium, ale nie zanotował tam przełomowego wyniku. Czeka go teraz decyzja, która może zdefiniować kolejne lata kariery na Wyspach.