Manchester United nie sprzeda Benjamina Sesko
Tottenham ruszył na łowy, celując w Benjamina Sesko z Manchesteru United – i spotkał się z natychmiastową odmową. Angielski klub nie zamierza nawet podjąć rozmów na temat sprzedaży swojego młodego napastnika, który zdobył serca sztabu szkoleniowego świetną końcówką poprzedniego sezonu. Mimo licznych plotek i zainteresowania ze strony Barcelony czy Bayernu Monachium, władze United wysyłają wyraźny sygnał: Sesko ma być kluczową postacią drużyny na kolejne lata.
Tottenham postanowił mocno wejść w letnie okno transferowe, licząc na głośne wzmocnienie ataku. Na ich celowniku znalazł się Benjamin Sesko – młody napastnik Manchesteru United, który końcówką poprzedniego sezonu rozbudził ogromne nadzieje wśród kibiców i sztabu szkoleniowego klubu z Old Trafford. Mimo wyraźnych sygnałów, że w Londynie potrzebny jest nowy snajper, akcja zakończyła się jeszcze szybciej niż się rozpoczęła.
Jak ujawnia TEAMtalk, Tottenham formalnie zgłosił się do Manchesteru United w sprawie transferu, ale odpowiedź była ekstremalnie stanowcza. „Sesko nie jest na sprzedaż” – taki przekaz miał paść ze strony klubu, a rozmowy zatrzymano zanim w ogóle przybrały poważniejszy obrót. Dla Roberto De Zerbiego, który chciałby wywołać większą rywalizację w ataku, to poważny cios, zwłaszcza w kontekście niepewnej przyszłości Richarlisona.
Manchester United nie zamierza zmieniać swojej postawy niezależnie od zainteresowania z innych stron Europy. Wśród potencjalnych chętnych wymieniało się również Barcelonę i Bayern Monachium, ale to nie zrobiło na Anglikach żadnego wrażenia – według doniesień klub jasno dał znać, że Słoweniec ma być kluczem do ofensywy w najbliższych latach Michaela Carricka.
W klubie z Old Trafford panuje przekonanie, że świetny finisz poprzedniego sezonu świadczy o ogromnym potencjale Sesko. W ciągu trzynastu ostatnich spotkań trafił do siatki aż siedem razy, czym skutecznie przekonał do siebie cały sztab. Nawet jeśli trwają poszukiwania kolejnych ofensywnych nazwisk, mają one jedynie zwiększyć konkurencję – a nie odebrać miejsce Słoweńcowi.
Tottenham, z kolei, zmuszony będzie rozejrzeć się za inną opcją na szpicy – bo Manchester United nie dopuszcza do siebie myśli o sprzedaniu ważnego zawodnika bezpośredniemu rywalowi z ligi. Sytuacja na rynku transferowym robi się coraz ciekawsza i fani Premier League będą z pewnością uważnie obserwować kolejne posunięcia obu gigantów.