Jadon Sancho na celowniku Tottenhamu
Tottenham Hotspur błyskawicznie szuka wzmocnień i wygląda na to, że Jadon Sancho staje się realnym celem londyńczyków. Po fiasku rozmów w sprawie Savinho, Spurs mają w zanadrzu plan B, a zainteresowanie zawodnikiem jest naprawdę gorące. Nie tylko Premier League, bo także Fiorentina i zespoły z Arabii Saudyjskiej obserwują jeden z najgorętszych nazwisk tego okna transferowego.
Tottenham Hotspur intensywnie rozgląda się za nowym skrzydłowym, a sprawa zaczyna nabierać rumieńców. Według najnowszych ustaleń przedstawionych przez "TEAMtalk", klub z północnego Londynu postawił sprawę jasno: jeśli rozmowy dotyczące sprowadzenia Savinho z Manchesteru City nie ruszą do przodu w najbliższych dniach, zaraz sięgną po Jadona Sancho.
Już wcześniej to właśnie Savinho był priorytetem Tottenhamu na lewe skrzydło. Kulisy zdradzają, że zimą niewiele brakowało do finalizacji transferu 22-latka, a Spurs byli gotowi położyć na stół nawet 60 milionów funtów. Nerwy rosną — kolejne negocjacje stanęły w miejscu, a wobec braku jasnej odpowiedzi Manchesteru City, klub musi być gotowy na szybki zwrot akcji.
Londyńczycy nie czekają z założonymi rękami. Dział skautingu Tottenhamu przygotował listę alternatyw i właśnie na niej znalazł się Sancho. Po zakończeniu współpracy z Manchesterem United angielski skrzydłowy stał się wolnym graczem, co dla wielu zespołów jest łakomym kąskiem. I tu zaczyna się prawdziwa gra — skrzydłowy budzi zainteresowanie nie tylko w Premier League, bo monitorują go również Fiorentina czy kilka klubów z Saudi Pro League. Niewykluczone, że zaskoczy wszystkich i powróci do Borussii Dortmund, choć ten scenariusz na razie pozostaje opcją w rezerwie.