Endrick znów może opuścić Real Madryt. Milan i Roma walczą o Brazylijczyka
Cztery występy, 107 minut i znowu perspektywa wyjazdu na wypożyczenie. Dwudziestoletni napastnik nie przebija się przez konkurencję w Realu, a dwa włoskie kluby już czekają w kolejce.
Jeszcze kilka dni temu Jose Mourinho publicznie zachwycał się Endrickiem i podkreślał, że odejście napastnika z Realu Madryt jest wykluczone. Rzeczywistość okazuje się jednak inna. Klub poważnie rozważa wysłanie dwudziestoletniego Brazylijczyka na kolejne wypożyczenie.
Po bardzo udanym pobycie w Olympique'u Lyon, gdzie Endrick zbierał regularne minuty i czarował formą, naturalnym scenariuszem był powrót do Madrytu i walka o miejsce w składzie. Zmiana trenera także dawała nadzieję na świeże otwarcie. Nic z tego. W bieżącym sezonie Brazylijczyk zagrał zaledwie 107 minut rozłożonych na cztery mecze. Zdążył strzelić gola i zanotować asystę, ale to stanowczo za mało, by mówić o regularnej grze.
Problem ma jedno źródło: gigantyczna konkurencja na każdej pozycji w ataku. Kylian Mbappe prezentuje kapitalną formę, Carlos Espi skutecznie wykorzystuje swoje szanse, a na skrzydłach wyrastają Arda Guler i Yan Diomande, coraz wyraźniej przejmujący rolę liderów drużyny.
Według informacji Matteo Moretto o wypożyczenie Endricka zabiegają dwa kluby Serie A. Milan i Roma widzą w nim wzmocnienie swoich linii ofensywnych i chcą pozyskać go już w zimowym okienku transferowym. Dla Brazylijczyka byłaby to szansa na regularne występy, których w Madrycie po prostu nie dostaje.
W Realu Endrick przebywa od ponad dwóch sezonów. Bilans? 44 mecze, osiem bramek i dwie asysty. Liczby, które przy jego potencjale mogłyby wyglądać zupełnie inaczej, gdyby dostawał więcej minut.