Papszun odpowiada Frederiksenowi przed hitem Ekstraklasy: „W dużych meczach Lech często zawodzi”
Trenerzy Legii i Lecha wymieniają się szpilkami przed niedzielnym starciem przy Łazienkowskiej. Frederiksen ostrzega rywali, że Liga Europy hartuje jego zespół, a Papszun punktuje porażki Kolejorza w kluczowych momentach.
Niels Frederiksen podgrzał atmosferę przed niedzielnym starciem Legii z Lechem, stwierdzając, że mecze w Lidze Europy podnoszą poziom jego drużyny. Duński szkoleniowiec zaznaczył, że intensywność europejskich spotkań przekłada się na ligowe wyniki, a Legia powinna szykować się na „małe tarapaty”.
Marek Papszun nie pozostawił tego bez odpowiedzi. Na piątkowej konferencji prasowej trener Legii wycelował w bolączki Kolejorza. Przypomniał, że Lech miał w tym sezonie aspiracje na grę w Lidze Mistrzów, ale odpadł z eliminacji z Aarhus, które teraz walczy o utrzymanie w duńskiej lidze. Do tego dorzucił porażkę z Górnikiem i niepowodzenia w fazie ligowej Ligi Europy.
„W tych decydujących, dużych meczach Lech często zawodzi. Liczę na to, że tym razem też tak będzie” — powiedział wprost Papszun.
Dziennikarz zapytał go też o poprzednie starcie obu ekip. 26 kwietnia Lech rozgromił Legię 4:0, ale goście od 21. minuty grali w dziesiątkę po kontrowersyjnej czerwonej kartce, która później została anulowana. Papszun nie ukrywał, że tamten wynik go nie obciąża. Stwierdził, że okoliczności całkowicie wypaczyły obraz spotkania, a jego zespół już wtedy potrafił zarządzać trudnymi momentami. Teraz uważa, że Legia jest na jeszcze wyższym etapie.