Christos Mouzakitis wyróżniony! Marzy o grze dla Realu Madryt
Już samo znalezienie się na liście Golden Boy Web 2025 było dla niego nieprawdopodobnym przeżyciem, a zwycięstwo określa jako coś bezcennego. Christos Mouzakitis, utalentowany grecki pomocnik Olympiakosu, nie ukrywa zachwytu nad rywalami, z którymi konkurował o tytuł najlepszego młodego piłkarza do lat 21 w Europie. Teraz zdradza, skąd czerpie motywację do pracy i dlaczego nie mógłby odmówić transferu do Realu Madryt.
Christos Mouzakitis właśnie przeszedł do historii – młody pomocnik Olympiakosu zajął pierwsze miejsce w prestiżowym plebiscycie Golden Boy Web 2025 na największy talent do lat 21 w Europie. W rozmowie z Tuttosport nie kryje, że do dziś nie może uwierzyć w ten sukces. Jak twierdzi, „już samo pojawienie się wśród nominowanych było dla mnie czymś niesamowitym, a wygrana jest absolutnie bezcenna”. Z uznaniem spojrzał na rywali, zwłaszcza Kenana Yildiza, którego grę ocenia bardzo wysoko: pomocnik Olympiakosu zachwyca się, że „w wieku zaledwie dwudziestu lat gra z imponującą jakością”.
Grecki pomocnik odnajduje siłę w presji, która towarzyszy mu niemal na co dzień. Dla niego kluczowe jest, by nie dać się jej przytłoczyć. Jak zaznacza, lata doświadczeń nauczyły go, jak przekształcać stres w motywację do dalszej pracy. Zdobycie tego typu nagrody tylko utwierdza go w przekonaniu, że wysiłek ma sens i motywuje do postawienia sobie kolejnych celów – a te są bardzo ambitne. Marzy o triumfie w Lidze Mistrzów i udziale w mistrzostwach świata z Grecją. Wyznał również: „Muszę jeszcze mocno popracować nad aspektem fizycznym, szczególnie gdy chodzi o wytrzymałość na całe 90 minut”.
„Real Madryt jest klubem moich marzeń, to największa marka w historii futbolu. Mają takich piłkarzy jak Mbappé czy Vinicius, którzy są w świetnej formie. Camavinga, Valverde? Oni byli wszędzie. Gdyby przyszła taka propozycja, nie mógłbym powiedzieć »nie«. Real to Real...”
Mouzakitis przyznaje się bez ogródek: Luka Modrić to jego największy piłkarski idol. Ciekawie ocenia też potencjał Ardy Gulera, z którym niedawno spotkał się na boisku w Champions League – wskazuje, że choć różnią ich zadania na placu, to przyszłość może jeszcze przynieść niejedną konfrontację, na którą czeka z niecierpliwością. Golkiper Olympiakosu pozostaje jednak ostrożnie optymistyczny i podkreśla, że teraz jego miejsce jest w klubie z Pireusu. Ale gdyby Real Madryt zapukał do drzwi… decyzja może być tylko jedna.