Legia blisko sprowadzenia Wjunnyka. Papszun dopina wyczekiwany transfer
Trener Marek Papszun od dawna naciskał na wzmocnienie ofensywy Legii Warszawa i właśnie jest blisko osiągnięcia celu. Klub porozumiał się z Lechią Gdańsk w sprawie Bohdana Wjunnyka. Transfer ma zostać zrealizowany na zasadzie wypożyczenia z obowiązkiem wykupu za około 700-800 tys. euro. Sam zawodnik dał jasno do zrozumienia, że Legia była jego pierwszym wyborem, mimo zainteresowania ze strony Korony Kielce. Już wkrótce Wjunnyk będzie mógł rozpocząć nowy etap kariery na Łazienkowskiej.
Legia Warszawa jest tuż przed finalizacją głośno zapowiadanego ruchu transferowego. Jak donosi Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl, stołeczny klub osiągnął porozumienie z Lechią Gdańsk w sprawie sprowadzenia Bohdana Wjunnyka. Dla "Wojskowych" to długo wyczekiwane wzmocnienie, na którym szczególnie zależało trenerowi Markowi Papszunowi. Teraz do domknięcia transakcji zostały już tylko formalności administracyjne.
Ukrainiec miał w tym oknie transferowym kilka opcji – konkretną chęć pozyskania zgłaszała Korona Kielce, ale sam zawodnik jednoznacznie wskazał, że jego preferencją jest gra przy Łazienkowskiej. Wszystko wskazuje na to, że oczekiwania obu stron właśnie zostaną spełnione.
Mowa o transferze na zasadzie wypożyczenia z obowiązkiem wykupu po sezonie. Kwota tej operacji ma według źródeł oscylować wokół 700-800 tysięcy euro. Takie rozwiązanie daje Legii czas na ocenę piłkarza, a jednocześnie gwarantuje Lechii znaczący zastrzyk gotówki w nieodległej perspektywie.
Marek Papszun od dłuższego czasu szukał gracza, który podkręci rywalizację w ofensywie. Wjunnyk, choć w obecnych rozgrywkach nie rozegrał jeszcze żadnego spotkania, może wnieść sporo świeżości do ataku Legii. W poprzednim sezonie na poziomie ligowym pojawił się na boisku 28 razy, zdobywając trzy gole i notując jedną asystę. Teraz przed nim zupełnie nowe wyzwania – premierowy rozdział kariery w Warszawie.
Do kadry Legii dołącza więc były młodzieżowy reprezentant Ukrainy, choć jeszcze niedawno wydawało się, że może obrać zupełnie inny kierunek. Ostatecznie wybór padł na klub z Łazienkowskiej. Klub przekonał gracza, a cały proces przyspieszyło mocne zaangażowanie Papszuna.