Legia nie może pozbyć się Rajovicia. Nikt nie chce nieskutecznego napastnika
Mileta Rajović kosztował Legię 3 mln euro, ale w obecnym sezonie jest dopiero czwarty w kolejce do gry w ataku. Stołeczny klub próbował go oddać, lecz żaden zespół nie zgłosił zainteresowania.
Legia Warszawa próbowała latem znaleźć nowy klub dla Milety Rajovicia, ale jak podaje Przegląd Sportowy Onet, żaden zespół nie wyraził zainteresowania pozyskaniem napastnika. Transfer okazał się niemożliwy z prostego powodu: nikt nie chciał nieskutecznego snajpera.
Dodatkową barierą są zarobki Duńczyka, który miesięcznie ma inkasować 40 tys. euro. Taka kwota stanowi poważne obciążenie budżetu Legii, a zarazem mocno zawęża listę klubów, które byłyby w stanie utrzymać piłkarza na podobnych warunkach. Mimo trudnej sytuacji Legia nie zamierza na siłę wypychać Rajovicia z klubu.
W obecnym sezonie napastnik zagrał w sześciu spotkaniach Ekstraklasy, lecz tylko w dwóch pierwszych kolejkach pojawił się w wyjściowym składzie. W hierarchii ataku spadł na czwarte miejsce, ustępując Janowi Kuchcie, Łukaszowi Zjawińskiemu i Rafałowi Adamskiemu.
Rajović trafił na Łazienkowską rok temu z Watfordu za 3 mln euro. Jego kontrakt z Legią obowiązuje do połowy 2029 roku, co dodatkowo komplikuje sytuację stołecznego klubu. Tymczasem letnia przebudowa składu trwa. Warszawę wkrótce ma opuścić Petar Stojanović, który jest bliski przenosin do Mariboru.