Barcelona pozyskała Livakovicia za 4 mln euro. Chorwat dołączy w 2027 roku

Barcelona dogadała się z Fenerbahce w sprawie Livakovicia

Dominik Livaković
Domyślna grafika
Maciek
21 sierpnia 2026 14:30
2 minuty czytania

Zaledwie 4 miliony euro za bramkarza z doświadczeniem na wielkich turniejach. FC Barcelona znalazła następcę Wojciecha Szczęsnego i zabezpieczyła pozycję bramkarską na przyszłość, zanim jeszcze obecny sezon na dobre się rozkręcił.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

FC Barcelona porozumiała się z Fenerbahçe w sprawie transferu Dominika Livakovicia. Informację potwierdził Fabrizio Romano swoim tradycyjnym „Here we go”, podając szczegóły finansowe całej operacji.

Kwota transferu wyniesie 2 miliony euro opłaty podstawowej oraz kolejne 2 miliony w zmiennych bonusach. Łącznie to około 4 mln euro za 31-letniego chorwackiego bramkarza, co w Barcelonie uznają za bardzo korzystną ofertę rynkową.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że Livaković nie pojawi się na Camp Nou w najbliższych miesiącach. Plan zakłada, że bramkarz zostanie wypożyczony na cały trwający sezon, a do katalońskiego klubu dołączy dopiero latem 2027 roku. Taki układ ma mu zagwarantować regularną grę zamiast siedzenia na ławce.

Cała operacja to element długofalowej strategii Barcelony dotyczącej pozycji bramkarza. Wojciech Szczęsny wchodzi w ostatni rok kontraktu i klub potrzebuje kogoś, kto od sezonu 2027/2028 uzupełni skład obok Joana Garcíi. Livaković ma pełnić rolę jego zmiennika.

Sam zawodnik nie stawia żadnych przeszkód. Chorwat jest entuzjastycznie nastawiony do perspektywy gry w Barcelonie i czeka na sfinalizowanie formalności.

Kluczową rolę w dopięciu transferu odegrał agent Andy Bara, od lat utrzymujący bliskie relacje z dyrektorem sportowym Deco oraz prezesem Joanem Laportą. To nie pierwsza operacja, w której Bara współpracował z Blaugraną. Wcześniej pośredniczył między innymi w transferach Daniego Olmo i Joana Garcíi. Barcelona ceni go za zdolność znajdowania rozwiązań nawet w skomplikowanych negocjacjach.

Teraz, gdy Fenerbahçe zaakceptowało ofertę, pozostaje dopełnienie dokumentacji, oficjalne podpisanie kontraktu i ustalenie kierunku wypożyczenia Livakovicia na bieżący sezon.

Źródło: Fabrizio Romano

Wybrane dla Ciebie