Ali Al-Hamadi blisko Rakowa Częstochowa
W Rakowie Częstochowa szykuje się transfer, który może mocno namieszać w ataku. Klub, świeżo po sprzedaży Jonatana Brauta Brunesa do Sparty Praga, intensywnie szuka nowego snajpera. Zdaniem lokalnych angielskich dziennikarzy, pod Jasną Górę może przyjść Ali Al-Hamadi – 23-krotny reprezentant Iraku i niedawny uczestnik mistrzostw świata. Ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Luton Town, ale w League One nie błyszczał. Czy to właśnie on załata powstałą dziurę w ofensywie Rakowa?
Wszystko wskazuje na to, że Raków Częstochowa znalazł rozwiązanie swojego największego obecnie problemu – braku jakościowego napastnika. Po odejściu Jonatana Brauta Brunesa do Sparty Praga, przy Limanowskiego trwało gorączkowe poszukiwanie następcy. W kuluarach coraz głośniej mówi się o Ali Al-Hamadim, piłkarzu, który jeszcze niedawno reprezentował Irak na mundialu.
Reprezentant Iraku, mający na koncie już 23 występy w narodowych barwach, wystąpił we wszystkich trzech meczach grupowych podczas tegorocznych mistrzostw świata. Al-Hamadi to napastnik o dobrych warunkach fizycznych – mierzy 187 centymetrów i wciąż jest młody, bo ma dopiero 24 lata.
Jak donosi lokalny angielski dziennikarz Alex Jones, Raków zamierza wypożyczyć zawodnika z Ipswich Town. Trzeba przyznać, że chociaż Al-Hamadi ma kontrakt ważny aż do końca czerwca 2028, klub z Championship niespecjalnie na niego stawia. Poprzedni sezon napastnik spędził na wypożyczeniu w Luton Town i – delikatnie mówiąc – nie zachwycił: w 14 spotkaniach zdobył jedną bramkę na trzecim poziomie angielskich rozgrywek, czyli League One.
W Rakowie obecnie na pozycji napastnika o minuty walczą tylko Mahir Emreli, Patryk Makuch i zaledwie 18-letni Adam Basse. Po sprzedaży Brunesa zrobiła się więc autentyczna luka, a zespół potrzebuje świeżej krwi i nowej jakości w ofensywie.
Czy transfer reprezentanta Iraku okaże się strzałem w dziesiątkę, a Al-Hamadi wykorzysta szansę, którą być może za chwilę podsunie mu Raków? W każdym razie na gwałtowną reakcję działaczy po pożegnaniu Brunesa w Częstochowie długo nie trzeba było czekać. Teraz wszystko zależy już od finalnych uzgodnień między klubami.