Ronaldo przesiedział cały mecz na ławce. Jesus wyjaśnia swoją decyzję
Cristiano Ronaldo po raz pierwszy od 2008 roku nie pojawił się na boisku, choć był w kadrze meczowej. Selekcjoner Jorge Jesus tłumaczy, dlaczego nawet nie wpuścił napastnika z ławki w wygranym spotkaniu z Norwegią.
Portugalia wygrała z Norwegią 2:1 na wyjeździe w ramach Ligi Narodów, ale uwagę opinii publicznej przykuło co innego. Cristiano Ronaldo przez pełne 90 minut nie podniósł się z ławki rezerwowych. To pierwsza taka sytuacja od 2008 roku.
Jorge Jesus, nowy selekcjoner reprezentacji Portugalii, jeszcze przed pierwszym gwizdkiem zapowiedział, że Ronaldo nie znajdzie się w wyjściowej jedenastce. Argumentacja była prosta: napastnik rozegrał blisko 70 minut w poprzednim meczu z Walią, a trener uznał, że dwukrotny występ od pierwszej minuty w krótkim odstępie czasu to zbyt duże obciążenie.
„Chciałbym, żeby zagrał w każdym spotkaniu, ale w różnym wymiarze czasu” — tłumaczył Jesus. Plan zakładał wprowadzenie 39-latka mniej więcej na ostatnie pół godziny. Przebieg spotkania sprawił jednak, że selekcjoner zmienił zdanie.
„Każdy mecz dyktuje swoje scenariusze. Uznałem, że to nie był odpowiedni moment, żeby go wpuścić” — przyznał po końcowym gwizdku. Jednocześnie zaznaczył, że decyzja nie wynikała z chęci ochrony zawodnika. „Był w stanie grać tak długo, ile bym chciał” — podkreślił.
Jesus doprecyzował, że w tamtym momencie potrzebował piłkarza o innych cechach, ale zastrzegł, iż nie oznacza to odsunięcia Ronaldo od kadry. Wręcz przeciwnie — napastnik może pojawić się w składzie na najbliższe spotkanie z Danią, zaplanowane na 1 października. Po nim Portugalczyków czeka jeszcze rewanż z Norwegią.
Ronaldo ma na koncie 234 występy w reprezentacji i 146 bramek. Niedziela w Norwegii zapisała się jednak jako rzadki wyjątek w jego karierze kadrowicza — po raz pierwszy od siedemnastu lat był w kadrze meczowej i nie dostał choćby minuty na boisku.