Mourinho był o krok od objęcia Barcelony. Wygrał głosowanie zarządu

Mourinho był o krok od objęcia Barcelony. Wygrał głosowanie zarządu

Jose Mourinho
fot. Umut Arda Ararat, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

W 2008 roku Barcelona szukała następcy Franka Rijkaarda. Jose Mourinho nie tylko znalazł się na liście kandydatów, ale wygrał pierwsze głosowanie zarządu, podczas gdy Pep Guardiola nie otrzymał wówczas ani jednego głosu. Ostateczna decyzja zapadła jednak zupełnie inaczej.

Jose Mourinho w 2008 roku wygrał pierwszą turę głosowania zarządu FC Barcelony na nowego trenera. Pep Guardiola, który ostatecznie objął drużynę i zapoczątkował jedną z najlepszych er w historii klubu, nie otrzymał w tym głosowaniu ani jednego głosu.

Historię tę ujawnił dziennikarz Xavi Torres na antenie katalońskiego radia RAC1. Według jego relacji Barcelona po odejściu Franka Rijkaarda rozważała kilku kandydatów. Przedstawiciele klubu udali się nawet do Galicji, żeby spotkać się z Mourinho osobiście. W delegacji był m.in. Marc Ingla, ówczesny wiceprzewodniczący. Txiki Begiristain, dyrektor sportowy, miał dołączyć, ale nie dotarł na spotkanie z powodów logistycznych.

Kiedy sprawa wróciła na posiedzenie zarządu, przeprowadzono głosowanie. Mourinho zwyciężył zdecydowanie. Manuel Pellegrini, prowadzący wówczas Villarreal, zebrał trzy głosy. Guardiola — zero.

Mourinho nie był przy tym zwykłym nazwiskiem na liście. Znał klub od środka. W latach 90. pracował na Camp Nou jako tłumacz i asystent Bobby'ego Robsona, a później współpracował tam z Louisem van Gaalem. Torres zdradził, że Portugalczyk intensywnie zabiegał o powrót. „Próbował wszystkiego, żeby trafić do Barçy. Prosił mnie, żebym wstawił się za nim u kogo trzeba, bo bardzo na to czekał — to był jego moment” — relacjonował dziennikarz.

Decyzja należała jednak do prezydenta Joana Laporty, a ten posłuchał dwóch głosów, które przeważyły szalę. Johan Cruyff i Begiristain nalegali na Guardiolę. „Prezydent Laporta powiedział: «Idziemy z Guardiolą, bo Johan mi to mówi i Txiki mi to mówi, i koniec»” — przytoczył Torres.

Co ciekawe, zdaniem dziennikarza objęcie Barcelony przez Mourinho niekoniecznie oznaczałoby rewolucję stylistyczną, jakiej można by się spodziewać po trenerze kojarzonym z pragmatyzmem. Torres uważa, że lata spędzone na Camp Nou nauczyły Mourinho barcelońskiej filozofii gry. „Jestem przekonany, że Barcelona Mourinho grałaby znacznie lepiej niż drużyny, które później prowadził” — stwierdził wprost. Dodał jednocześnie, że Portugaczyk nie miałby zdolności przekazania tej wizji tak skutecznie jak Guardiola.

Zamiast wrócić do Katalonii Mourinho trafił do Interu Mediolan, z którym w 2010 roku zdobył potrójną koronę — mistrzostwo Włoch, Puchar Włoch i Ligę Mistrzów. Później objął Real Madryt, stając się jednym z największych rywali Barcelony Guardioli. To właśnie okres 2010–2013 w Madrycie, zakończony mistrzostwem Hiszpanii z rekordowymi 100 punktami, na trwałe wpisał go w historię El Clásico — tym razem po drugiej stronie barykady.

Dziś 63-letni Mourinho ponownie prowadzi Real Madryt. Ma kontrakt do 2029 roku. Pytanie, jak potoczyłyby się losy europejskiego futbolu, gdyby w 2008 roku Laporta nie posłuchał Cruyffa, pozostaje jednym z najbardziej intrygujących „a gdyby” w historii tej gry.

Źródła: Xavi Torres, RAC1, Barca Universal

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie