Zalewski coraz ważniejszy w Atalancie Sarriego

Zalewski coraz ważniejszy w Atalancie Sarriego

Trening reprezentacji Polski - Nicola Zalewski
fot. Marcin Szymczyk
Avatar użytkownika Maciej Ziółkowski
3 minuty czytania

Dwa mecze, dwa znaczące akcenty. Nicola Zalewski w ciągu kilku dni wywalczył rzut karny przeciwko Pafos i włączył się w akcję bramkową przeciwko Milanowi, torując sobie drogę do regularniejszej gry w Bergamo.

Droga Nicoli Zalewskiego przez włoską piłkę biegnie niestandardowo – urodzony w Tivoli syn polskich emigrantów, wychowanek akademii Romy, triumfator Ligi Konferencji pod wodzą José Mourinho, krótki epizod w Interze zakończony lukratywną sprzedażą, a teraz próba zadomowienia się w Atalancie Maurizia Sarriego. 24-letni wahadłowy walczy o regularne miejsce w składzie, a ostatnie dni dostarczyły mu solidnych argumentów, o czym pisze calcioatalanta.it.

W spotkaniu Ligi Konferencji z Pafos wyszedł w pierwszym składzie i aktywnie włączał się w ofensywne akcje zespołu. Najważniejszy moment przyszedł, gdy wdarł się w pole karne rywala i wywalczył rzut karny – zamieniony na bramkę, która dała Atalancie komfortowe prowadzenie 2:0. Cztery dni później, na San Siro, sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Milan prowadził trzema golami, gdy w 59. minucie Zalewski zmienił Rowe'a. Polski skrzydłowy włączył się w reakcję drużyny, podaniem do Gaetano rozpoczynając akcję zakończoną trafieniem na 3:1. Nie był to ostatni pas przed bramką, ale istotne ogniwo w konstrukcji jedynego gola Atalanty.

Te epizody nabierają dodatkowej wagi w kontekście kadrowych problemów Sarriego. Niedostępność Raspadoriego i konieczność rotacji w ofensywie otwierają furtkę dla zawodnika, którego największym atutem jest wszechstronność. Zalewski potrafi grać zarówno jako skrzydłowy, jak i pomocnik czy nawet boczny obrońca – w ustawieniu 4-2-3-1 może się pojawiać po obu stronach boiska, łącząc pracę w pressingu z ofensywnymi wejściami. Właśnie ta umiejętność płynnego przechodzenia między zadaniami defensywnymi a atakiem czyni go cennym narzędziem taktycznym, szczególnie wobec rywali zdolnych do szybkiego atakowania wolnych przestrzeni.

Warto pamiętać, skąd Zalewski czerpie doświadczenie w adaptacji. Jeszcze w Romie Mourinho wykorzystywał go przede wszystkim na lewej flance – to stamtąd 25 maja 2022 roku, w finale Ligi Konferencji z Feyenoordem, biegał jako podstawowy zawodnik zwycięskiej drużyny. Potem przyszło wypożyczenie do Interu w lutym 2025 roku, gdzie już w debiucie – akurat w derbach z Milanem – asystował przy wyrównującej bramce Stefana de Vrija w doliczonym czasie gry. Inter latem go wykupił, a następnie sprzedał do Atalanty.

Równolegle Zalewski buduje pozycję w reprezentacji Polski. Zadebiutował we wrześniu 2021 roku w eliminacjach mistrzostw świata z San Marino, od razu mając asystę. Był częścią kadry na mundialu w Katarze i na Euro 2024, a w czerwcu 2024 roku zdobył pierwszą bramkę – indywidualną akcją w końcówce ustalił wynik towarzyskiego spotkania z Turcją na 2:1. Październikowe zgrupowanie jesienią 2026 roku przyniosło asysty w meczach ze Szwecją i Rumunią, co pomogło mu wrócić do Bergamo z dodatkową pewnością siebie, widoczną później przeciwko Pafos i na San Siro.

Źródła: Fabio Manara, calcioatalanta.it, StolicaSportu.pl

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie