Tymoteusz Puchacz steruje Sabah Baku. Prezydent klubu zachwycony

Prezydent Sabah Baku zachwycony Puchaczem. „Gwiazdy po prostu się ułożyły”

Polska - Chorwacja 3:3 Nicola Zalewski Tymoteusz Puchacz
fot. Rafał Smoliński
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Wychowanek Lecha Poznań, który przez lata szukał swojego miejsca w europejskiej piłce, znalazł je w najmniej oczekiwanym kierunku. Prezydent azerskiego klubu nie kryje podziwu dla polskiego wahadłowego i doszukuje się w jego transferze niemal mistycznego wymiaru.

Tymoteusz Puchacz ma za sobą 50 spotkań w barwach Sabah Baku, mistrzostwo i Puchar Azerbejdżanu w kieszeni oraz debiut w Lidze Mistrzów. Prezydent klubu Magsud Adigozalov postanowił publicznie opowiedzieć o tym, jak postrzega polskiego zawodnika, i nie szczędził mu superlatyw.

„Tymek to fantastyczny piłkarz i naprawdę miły młody człowiek. Ale przede wszystkim opisałbym go jako prawdziwego profesjonalistę. Zawsze obserwuję zawodników nie tylko podczas meczów, ale także poza boiskiem. Jak komunikują się z kolegami z drużyny, jak zachowują się na treningach, w czasie wolnym, na siłowni i jak poważnie podchodzą do swojej pracy. Pod tym względem Tymek zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Mogę szczerze powiedzieć, że jest profesjonalistą w pełnym tego słowa znaczeniu” – mówił Adigozalov w rozmowie z Weszło.

Droga Puchacza do Azerbejdżanu była kręta. Wychowanek Lecha Poznań trafił do akademii „Kolejorza” w 2013 roku, a do seniorskiej piłki przebijał się przez wypożyczenia do Zagłębia Sosnowiec i GKS-u Katowice. W Lechu wywalczył wicemistrzostwo Polski w sezonie 2020/21 i zwrócił na siebie uwagę Unionu Berlin, który w 2021 roku zapłacił za niego około 3,5 mln euro. W Bundeslidze stałego miejsca w składzie jednak nie znalazł. Potem były kolejne wypożyczenia: Trabzonspor, Panathinaikos, Kaiserslautern, Plymouth Argyle, Holstein Kiel. W Kaiserslautern miał 13 asyst we wszystkich rozgrywkach i dotarł z klubem do finału Pucharu Niemiec.

Wrzesień 2025 roku i kierunek na Baku zmienił wszystko. Puchacz w pierwszym sezonie pomógł Sabah przerwać wieloletnią dominację Karabachu w lidze, dorzucił puchar krajowy, a jesienią 2026 zadebiutował w fazie ligowej Ligi Mistrzów. 2 gole i 18 asyst w 50 meczach to liczby, które mówią same za siebie.

Adigozalov nie ograniczył się jednak do suchych statystyk. Zwrócił uwagę na symboliczny zbieg okoliczności.

„Czasami w piłce nożnej dzieją się rzeczy, które trudno wytłumaczyć samą logiką. Można powiedzieć, że w pewnym momencie gwiazdy po prostu się ułożyły. Jest jeszcze jeden ciekawy szczegół. O ile wiem, polskie słowo «puchacz» oznacza gatunek sowy. A przecież sowa jest symbolem Sabahu, więc w tym transferze jest nawet lekko mistyczna strona. Może Tymek po prostu był przeznaczony, żeby dołączyć do naszego klubu” – dodał prezydent Sabah.

27-letni reprezentant Polski, który ma na koncie 15 występów w kadrze, jest związany z klubem kontraktem do czerwca 2029 roku.

Źródła: Goal.pl, Weszło

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie