[Wywiad] Linus Wahlqvist o planach po karierze w Pogoni Szczecin

Piłkarz Pogoni planuje życie po karierze: „Mam pomysły na przyszłość, które zaczynają nabierać tempa”

Linus Wahlqvist Ermal Krasniqi
fot. Marcin Szymczyk
Avatar użytkownika Maciej Ziółkowski
5 minut czytania

Linus Wahlqvist niedawno ukończył kurs UEFA z zakresu zarządzania w piłce nożnej. Choć do końca kontraktu ze szczecińskim klubem zostały mu jeszcze lata gry, Szwed zaczął myśleć o tym, co będzie robił po zakończeniu kariery.

Linus Wahlqvist ukończył niedawno kurs UEFA przeznaczony dla aktywnych piłkarzy, poświęcony zagadnieniom zarządzania w futbolu. Dla 29-letniego obrońcy Pogoni Szczecin to pierwszy krok w przygotowaniach do życia po zakończeniu kariery zawodniczej.

„To był bardzo ogólny kurs o organizacji piłkarskiej i zarządzaniu w futbolu, w którym dotyka się wszystkiego. To był dobry początek dla mnie i dla mojego myślenia o przyszłości. Moje dzieci zaczynają dorastać, więc mam trochę więcej czasu, a jednocześnie mamy dużo wyjazdów, podczas których mogę ten czas wykorzystać, zamiast oglądać Netflixa i grać w gry” – powiedział Wahlqvist w rozmowie z portalem Fotbollskanalen.

Szwed, wychowanek IFK Norrköping i były zawodnik Dynama Drezno, ma za sobą szesnaście występów w seniorskiej reprezentacji Szwecji i ponad sto meczów ligowych w barwach Pogoni. Kontrakt ze szczecińskim klubem, w którym pełni funkcję wicekapitana, obowiązuje do 2028 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Wahlqvist nie zamierza więc kończyć kariery w najbliższym czasie, ale wie, że warto się przygotować. „Mam pomysły na przyszłość, które zaczynają nabierać tempa. U niektórych to trwa dłużej, inni nie mają pojęcia, co dalej, ale przez ostatni rok poczułem, że pora zacząć coś robić” – przyznał.

Najbardziej interesuje go łączenie pracy organizacyjnej z tym, co dzieje się na murawie. „Stało się dla mnie jasne, że wszystko jest ze sobą powiązane – od boiska przez media, marketing, ekonomię, restaurację, siłownię po resztę biura. Jeśli jedno ogniwo nie działa, widać to w pozostałych. Ta część fascynuje mnie najbardziej: jak sprawić, by cała organizacja ciągnęła w jednym kierunku” – tłumaczył prawy obrońca, zastrzegając jednocześnie, że nie przesądza, czy w przyszłości zostanie dyrektorem sportowym, czy raczej stanie przy linii bocznej jako trener. Planuje dalsze kursy UEFA z zakresu zarządzania, ale chce też zdobyć licencje trenerskie, żeby poszerzyć swoje kompetencje.

„Mam przed sobą sześć do ośmiu lat gry, ale zaczynam być starszy i jestem w piłce od dawna. Miałem wielu trenerów, dyrektorów klubowych, prezesów – sporo się po drodze nauczyłem. Z wiekiem i doświadczeniem trafiasz na pozycję, w której ludzie pytają cię o zdanie, i wtedy rośnie zainteresowanie decyzjami klubowymi” – dodał.

Aktualnie Wahlqvist zmaga się z przeciążeniem i nie grał od końca sierpnia. „Trudno podać dokładną datę powrotu, ale mam nadzieję, że to nastąpi jak najszybciej. W ostatnich dniach jest coraz lepiej. Pracujemy na podstawie samopoczucia” – relacjonował.

Pod jego nieobecność Pogoń ma świetną passę – cztery kolejne zwycięstwa i czwarte miejsce w Ekstraklasie. Wahlqvist chwali pracę trenera Oscara Garcii, który przyszedł do klubu przed tym sezonem. „Byliśmy daleko od perfekcji, ale zdobyliśmy dużo punktów i jesteśmy cholernie stabilni. Trener był jasny w tym, czego chce. Co tydzień robimy postęp i jesteśmy bardzo trudni do pokonania, choć daleka droga do miejsca, w którym chcemy być. Jesteśmy mocni i wszystko może się zdarzyć – możemy walczyć do samego końca” – ocenił.

W rozmowie pojawił się też temat macierzystego IFK Norrköping, który właśnie wywalczył awans do Allsvenskan po rozgromieniu Gif Sundsvall. Wahlqvist jako nastolatek zdobył z tym klubem mistrzostwo Szwecji w 2015 roku, a łącznie rozegrał w jego barwach 227 spotkań. „Siedziałem przyklejony do telewizora. To było niesamowicie fajne i dało ulgę, że udało im się od razu wrócić” – wspominał. W ramach kursu UEFA odbył nawet spotkanie z dyrektorem klubu André Skagervikiem, a od bliskich znajomych w szatni słyszy same dobre opinie o kierunku, w jakim podąża organizacja.

„Trzeba oddać uznanie wszystkim zaangażowanym. Klub miał problemy finansowe i odwrócenie tego wymaga czasu, ale trener Eldar Abdulic potrafił zbudować zespół z zawodników, którzy wcześniej grali przed pięciuset widzami, a teraz stali się jednymi z najlepszych w lidze. Jestem pod ogromnym wrażeniem” – powiedział. Na pytanie o ewentualny powrót do Norrköping odpowiedział krótko: „Jak wszyscy wiedzą, Norrköping jest mi bardzo, bardzo bliskie sercu. Ale nigdy nie mów nigdy – na razie nie mam takich myśli. Niedawno przedłużyłem kontrakt, świetnie się tu czuję. Jesteśmy na misji, żeby zdobyć pierwszy tytuł w historii Pogoni, więc pewnie minie trochę czasu, zanim ten temat będzie aktualny”.

Źródła: Sebastian Hodzic Pearson, Fotbollskanalen, StolicaSportu.pl

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie