Tomas Petrasek kandydatem na dyrektora sportowego Rakowa Częstochowa

Tomas Petrasek typowany na dyrektora sportowego Rakowa Częstochowa

Tomas Petrasek
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maciek
2 minuty czytania

W Rakowie Częstochowa wciąż brakuje dyrektora sportowego, mimo powołania nowego trenera. Michał Świerczewski zaskoczył wszystkich, zdradzając konkretne nazwisko na konferencji prasowej. Okazało się, że klub czeka na Tomasa Petraska, który jednak nie zamierza jeszcze żegnać się z boiskiem. Klubowi działacze przyznali otwarcie, że żałują niezatrzymania go u siebie na dłużej i nadal liczą na jego powrót – już w nowej roli.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Raków Częstochowa znów znalazł się w centrum futbolowej uwagi — tym razem nie ze względu na przedstawienie nowego trenera, tylko z powodu braku dyrektora sportowego. Kibiców oraz lokalną prasę zelektryzowała szczerość Michała Świerczewskiego, który w czasie konferencji prasowej bez ogródek podał konkretne nazwisko na to stanowisko.

Nowym szkoleniowcem został właśnie Tomasz Kaczmarek, przed którym stoi nie lada wyzwanie: Raków po sześciu kolejkach zamyka ligową tabelę z zerowym dorobkiem punktów. Mimo zmian trener nie pracuje jeszcze z ustaloną strukturą w pionie sportowym. Świerczewski został zapytany, kiedy klub w końcu doczeka się dyrektora sportowego — i nie owijał w bawełnę.

Właściciel przyznał, że „cały czas czekamy na jedną osobę, ale on nie chce skończyć z piłką nożną. To jest Tomas Petrasek. Ma świetne predyspozycje do tego, żeby być dobrym dyrektorem sportowym. Trochę ten temat źle rozegraliśmy. Ostatnio z Dawidem Szwargą rozmawialiśmy, że popełniliśmy błąd, nie przedłużając kontraktu z Petraskiem, ponieważ w jakiś sposób byłby już przygotowany do tej roli, jednocześnie pomagając nam na boisku”. Jednocześnie nie zabrakło lekkiej presji: „Tomek, czekamy na ciebie, ale nie wiem, czy nasza cierpliwość się nie skończy. Być może to jest twoje pięć minut, więc rzucaj piłkę”.

Tomas Petrasek przez lata był filarem częstochowskiej defensywy. Pomógł drużynie sięgnąć po historyczne mistrzostwo Polski w 2023 roku, mając na koncie aż 171 występów i 34 zdobyte bramki. Jego transfer do Jeonbuk Hyundai w Korei Południowej nie przekreślił jednak sentymentu do Rakowa. Czesi zatrudnili go ostatnio w Hradec Kralove, a klub z Częstochowy czeka — z coraz mniejszą cierpliwością — na jego powrót, lecz tym razem już nie w roli stopera.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie