Julian Alvarez przełamał się po ponad pół roku. Gol w Lidze Mistrzów ze Stuttgartem
Poprzednio trafił do siatki jeszcze w kwietniu, w półfinale Ligi Mistrzów z Arsenalem. Między jedną bramką a drugą minęło ponad pół roku, a spekulacje transferowe zdążyły postawić jego przyszłość w Atletico pod znakiem zapytania.
Piłka odbiła się od siatki w 47. minucie, a Julian Alvarez w końcu mógł odetchnąć. Argentyński napastnik czekał na gola w barwach Atletico Madryt od 29 kwietnia, kiedy trafił w półfinale Ligi Mistrzów przeciwko Arsenalowi. Między tamtym strzałem a wtorkowym trafieniem ze Stuttgartem minęło ponad sześć miesięcy.
Akcję bramkową rozpoczął Ademola Lookman, który wypatrzył Alvareza w polu karnym. Argentyńczyk z bliskiej odległości nie dał szans bramkarzowi, umieszczając piłkę pod poprzeczką. Gol dawał Atletico prowadzenie, ale gospodarze nie zdołali go utrzymać. Mecz z VfB Stuttgart zakończył się remisem 1:1.
Lato nie było dla Alvareza łatwe. Głośno mówiło się o możliwym transferze do FC Barcelony, co nadszarpnęło jego relacje z klubem. Ostatecznie do przeprowadzki nie doszło, a w ostatnich tygodniach sytuacja napastnika w szatni zaczęła się stabilizować.