Ronaldo ograł Bułkę, ale zmarnował karnego
To był moment, który mógł zmienić losy meczu. Cristiano Ronaldo stanął oko w oko z Marcinem Bułką na jedenastym metrze, ale gwiazdor Al-Nassr kompletnie zawiódł publiczność i... siebie. Obok lewego słupka, bez szans na powodzenie - Bułka nawet nie musiał się wysilać. Tak się kończy rywalizacja, gdy po jednej stronie staje polski bramkarz w formie, a po drugiej jeden z największych w historii. A co wydarzyło się dalej? Piłka długo nie trafiała do siatki, a to, co stało się po przerwie, dopełniło emocji wieczoru.
Cristiano Ronaldo miał szansę dać prowadzenie swojemu zespołowi, gdy w doliczonym czasie gry pierwszej połowy Al-Nassr otrzymało rzut karny po faulu Mohammeda Al Dossary’ego na Joao Felixie. Po analizie VAR sędzia bez wahania wskazał na wapno.
Do piłki podszedł Ronaldo, a na linii bramkowej czekał gotowy Marcin Bułka. Portugalczyk zamierzał zaskoczyć Polaka, ale moment prawdy okazał się dla niego wyjątkowo nieudany. Huknął obok lewego słupka, a Bułka bez cienia nerwów tylko odprowadził piłkę wzrokiem. Do przerwy wynik pozostał bez zmian, a trybuny Al-Nassr westchnęły z nieskrywanym zawodem.
Zmiana nastąpiła dopiero po powrocie z szatni. Joao Felix wpisał się na listę strzelców i ostatecznie to gospodarze mogli świętować skromne zwycięstwo 1:0. Sam Bułka rozgrywa znakomity okres na Bliskim Wschodzie - niedawno odebrał przecież nagrodę dla najlepszego bramkarza miesiąca ligi saudyjskiej.